Rafał Bauer liczy na drugie życie Próchnika

  • Anna Pronińska
opublikowano: 14-02-2013, 00:00

To dla mnie życiowe przedsięwzięcie. Podchodzę do niego poważnie i długoterminowo — zapewnia Rafał Bauer. I pisze Próchnikowi strategię.

Za kilka tygodni Rafał Bauer, nowy właściciel i od trzech dni prezes Próchnika, przedstawi strategię dla spółki specjalizującej się w odzieży męskiej. Inwestor pojawił się w spółce w listopadzie 2012 r. Wówczas walne spółki uchwaliło emisję 160 mln warrantów zamiennych na akcje (56 proc. w kapitale firmy), które objęli m.in. Black Lion Fund (Rafał Bauer do wczoraj był wiceprezesem zarządu) i jego firma odzieżowa Rage Age International. Niewykluczone, że wraz ze strategią dla giełdowej spółki zostanie przedstawiona prognoza finansowa. Nowy prezes przyznał, że 2012 r. Próchnik zakończy na minusie (raport spółka opublikuwje 19 marca).

Zobacz więcej

Do dwóch razy sztuka: Rafał Bauer już kilka lat temu miał na celowniku Próchnika, ale dopiero teraz udało mu się przejąć stery w odzieżowej firmie. [FOT. MW]

— Wyprowadzenie Próchnika na plus w tym roku jest możliwe. Chcielibyśmy rzetelnie podać prognozę — mówi prezes Próchnika. Przyznaje, że to, jak dziś klienci oceniają markę, widać po jej wynikach.

— Chcę dać Próchnikowi drugie życie. Długo czekałem na taką okazję. To wyzwanie menedżerskie. Wszystko chcę zmienić w spółce, poczynając od miejsca produkcji — mówi nowy prezes. Obecnie firma wytwarza w Chinach, gdzie, jak mówi Rafał Bauer, produkcja kosztuje tyle co osiem lat temu w Polsce.

— Będziemy szukać tańszych i lepszych wytwórców. Oczywiście chciałbym odtworzyć produkcję w Polsce, ale raczej na tym etapie nie ma takich możliwości — mówi prezes Próchnika. Przyznaje, że ubrania jego drugiej firmy odzieżowej Rage Age są szyte w Polsce.

— Rozszerzymy ofertę Próchnika o ubrania dla kobiet. Próchnik będzie więc marką damsko-męską — mówi Rafał Bauer.

Podkreśla, że spółka ma dobre fundamenty i nie chce podążać drogą Vistuli czy Rage Age. Synergie z tą drugą firmą jednak będą, choćby w negocjowaniu czynszów w galeriach handlowych. — Przeszedłem przez dużą liczbę różnych branż i to jest pouczające. Chcę na nowo wybudować Próchnika, traktuję ten projekt długoterminowo — mówi Rafal Bauer. Na razie ujawnia jedynie część planów co do przyszłości łódzkiej firmy.

— Wszystko, co chcemy zrobić ze spółką, sprowadza się do tego, by oprzeć się na silnej marce, która zostanie zachowana. Z perspektywy różnych projektów, którymi się zajmowałem, jestem pewien, że Próchnik to marka, która ma dużą wartość w komunikacji z klientem. To unikatowa sytuacja, bo wielu takich marek w Polsce nie ma — mówi Rafał Bauer.

Na razie inwestor chce poukładać dobrze biznes w Polsce, później zajmie się ekspansją. Konkurencja będzie się bacznie przyglądać.

— Rynek nie jest łatwy, a dziś Próchnik ma słabą pozycję. To Vistula jest liderem — pod względem przychodów pięciokrotnie większym od łódzkiej firmy. Dziś Próchnik jest daleki od tego, by zagrażać naszej pozycji — mówi Grzegorz Pilch, prezes Vistuli.

Nie spodziewa się organicznego rozwoju Próchnika.

— Rafał Bauer jest słynny z budowania biznesu przez fuzje i akwizycje. Sądzę, że w krótkim czasie będziemy widzieć przejęcia, połączenia i rozwodnienia. Trzeba pamiętać, że Rafał Bauer ma własny brand Rage Age. Raczej tu widzę element konsolidacjigrupy niż jej organiczny rozwój, bo nie pasuje mi do modelu działania inwestora — mówi Grzegorz Pilch.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu