— Przekroczyłem 5 proc. w kapitale Próchnika i wedle mojej wiedzy stałem się
drugim co do wielkości akcjonariuszem. Doświadczenia z VistuliWólczanki (VW)
przejętej w zeszłym roku przez Jerzego Mazgaja i Wojciecha Kruka dzięki takim
właśnie 5-procentowym pakietom dowodzą, że spółka dla swojego bezpieczeństwa
musi mieć właściciela. W Próchniku w tej roli nikt nie występuje. Dobrze by
było, gdyby się ten stan zmienił — mówi Rafał Bauer.
iNie
trudno zgadnąć, że widzi siebie w tej roli.
— Mam wystarczający kapitał
intelektualny i pieniądze, żeby przeprowadzić w Próchniku to, co zrobiłem w VW,
gdzie powiodła się reaktywacja marek. Ostatnie lata, w których spółka
notorycznie ponosiła straty, wydrenowały ją z pieniędzy. Uważam, że bez emisji
niewiele się uda zdziałać. Prezes Próchnika zarysował już publicznie taki plan.
Spodziewam się zatem, że na najbliższym walnym temat emisji pojawi się. Jest ona
Próchnikowi potrzebna jak rybie woda. 20 mln zł pozwoliłoby spółce rozwinąć
skrzydła. Gdyby akcjonariusze poparli taki plan, jestem gotów do objęcia nowych
akcji — mówi Rafał Bauer.
Inwestor przyznaje, że Próchnikowi przyglądał się od września 2008 r.
— W
lutym tego roku, kiedy cena akcji spadła do 29 groszy, stwierdziłem, że grzechem
by było, gdybym nie kupił tych papierów. Teraz mam na koncie najbardziej
rentowną inwestycję kapitałową w swoim życiu. Moje zaangażowanie długoterminowe
jest uzależnione od emisji i akcjonariuszy — mówi Rafał Bauer.
Jaką rolę dla siebie widzi w spółce?
— Jest za wcześnie, żeby o tym
mówić. Będę obserwował działania zarządu. W spółce wydarzyło się sporo dobrego,
nie zmienia to faktu, że bez nowych lokalizacji, modernizacji kolekcji oraz
samej marki wiele się nie zrobi. Ponadto na zmiany potrzebne są pieniądze,
których, jak wiem z prasy, prezes Próchnika poszukuje na rynku. Czekam na walne,
podczas którego akcjonariusze określą przyszłość spółki — mówi Rafał Bauer.
Próchnik jeszcze rano twierdził, nic nie wie o inwestycji Bauera. W godzinach południowych potwierdził jednak w komunikacie, ze został poinformowany przez Rafała Bauera o przekroczeniu progu 5 proc. głosów.
Jak plany Rafała Bauera ocenia konkurencja? Jak nasz bohater przejął
stery kolejno w Wólczance i Vistuli? Kto okazał się od niego sprytniejszy?
Czytaj w poniedziałkowym „Pulsie Biznesu”!