Rafał Bauer wraca do interesów

Magdalena Brzózka, GN
opublikowano: 2009-05-18 00:46

Rafał Bauer, który w lipcu ubiegłego roku zrezygnował z zarządzania VistuląWólczanką (obecnie Vistula Group), po 10 miesiącach milczenia, wraca do gry w odzieżowej branży. Tym razem ubrany w logo Próchnika.

— Przekroczyłem 5 proc. w kapitale Próchnika i wedle mojej wiedzy stałem się drugim co do wielkości akcjonariuszem. Doświadczenia z VistuliWólczanki (VW) przejętej w zeszłym roku przez Jerzego Mazgaja i Wojciecha Kruka dzięki takim właśnie 5-procentowym pakietom dowodzą, że spółka dla swojego bezpieczeństwa musi mieć właściciela. W Próchniku w tej roli nikt nie występuje. Dobrze by było, gdyby się ten stan zmienił — mówi Rafał Bauer.
iNie trudno zgadnąć, że widzi siebie w tej roli.
— Mam wystarczający kapitał intelektualny i pieniądze, żeby przeprowadzić w Próchniku to, co zrobiłem w VW, gdzie powiodła się reaktywacja marek. Ostatnie lata, w których spółka notorycznie ponosiła straty, wydrenowały ją z pieniędzy. Uważam, że bez emisji niewiele się uda zdziałać. Prezes Próchnika zarysował już publicznie taki plan. Spodziewam się zatem, że na najbliższym walnym temat emisji pojawi się. Jest ona Próchnikowi potrzebna jak rybie woda. 20 mln zł pozwoliłoby spółce rozwinąć skrzydła. Gdyby akcjonariusze poparli taki plan, jestem gotów do objęcia nowych akcji — mówi Rafał Bauer.

Inwestor przyznaje, że Próchnikowi przyglądał się od września 2008 r.
— W lutym tego roku, kiedy cena akcji spadła do 29 groszy, stwierdziłem, że grzechem by było, gdybym nie kupił tych papierów. Teraz mam na koncie najbardziej rentowną inwestycję kapitałową w swoim życiu. Moje zaangażowanie długoterminowe jest uzależnione od emisji i akcjonariuszy — mówi Rafał Bauer.

Jaką rolę dla siebie widzi w spółce?
— Jest za wcześnie, żeby o tym mówić. Będę obserwował działania zarządu. W spółce wydarzyło się sporo dobrego, nie zmienia to faktu, że bez nowych lokalizacji, modernizacji kolekcji oraz samej marki wiele się nie zrobi. Ponadto na zmiany potrzebne są pieniądze, których, jak wiem z prasy, prezes Próchnika poszukuje na rynku. Czekam na walne, podczas którego akcjonariusze określą przyszłość spółki — mówi Rafał Bauer.

Próchnik jeszcze rano twierdził, nic nie wie o inwestycji Bauera. W godzinach południowych potwierdził jednak w komunikacie, ze został poinformowany przez Rafała Bauera o przekroczeniu progu 5 proc. głosów.

Jak plany Rafała Bauera ocenia konkurencja? Jak nasz bohater przejął stery kolejno w Wólczance i Vistuli? Kto okazał się od niego sprytniejszy? Czytaj w poniedziałkowym „Pulsie Biznesu”!