Solidne wyniki finansowe obu rafinerii w III kwartale zmieniły ich postrzeganie — nie tylko przez rynek, ale też przez analityków. Wycena Lotosu wzrosła średnio o 7 proc. w porównaniu z wyceną sprzed sezonu wyników. Najwyższa, autorstwa Krzysztofa Pado z DM BDM, sięga 38,9 zł.

Według eksperta, pomimo spadku marż rafineryjnych IV kwartał będzie i tak zdecydowanie lepszy niż przed rokiem. Wycenę podniósł też Raiffeisen (o 12 proc., do 31 zł), ale biuro podtrzymało rekomendację „sprzedaj”. Na razie brakuje natomiast świeżych zaleceń dla Orlenu, choć od kilku tygodni wyceny systematycznie rosną — przed publikacją wyników były średnio o 8 proc. niższe.
Inwestorzy też „przeprosili” się ze spółkami, a ich kursy poszybowały do najwyższego poziomu od 15 miesięcy. Większe tempo utrzymuje Lotos, w przypadku Orlenu