Raiffeisen BP: przyszła konsumpcja pod znakiem zapytania

Raiffeisen Bank Polska S.A.
opublikowano: 2009-04-17 15:03

Dzisiejsze dane z rynku pracy rodzić mogą sprzeczne odczucia. Z jednej strony poznaliśmy bowiem dobre dane o wynagrodzeniach (wzrost przeciętnej płacy w sektorze przedsiębiorstw o 5,7%r/r), z drugiej kolejny miesiąc z rzędu zmniejszeniu uległa ilość miejsc pracy (zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło o 0,9%r/r). Spośród tych dwóch danych większą wagę należy naszym zdaniem przywiązać do tej drugiej, gorszej informacji.

Marzec był już piątym miesiącem z rzędu, który przyniósł spadek liczby zatrudnionych. Łącznie od października 2008 ubyło ich już prawie 72 tys. O ile najbliższych kilka miesięcy ze względów sezonowych może przynieść wyhamowanie tej niekorzystnej tendencji, bynajmniej nie będzie to oznaczało, że większość dostosowań na rynku pracy jest już za nami. Obawiamy się, że druga połowa roku może przynieść intensyfikację redukcji zatrudnienia, a w grudniu 2009r. liczba pracujących w sektorze przedsiębiorstw będzie już o ponad 5% niższa niż rok wcześniej.

Dane o zatrudnieniu w naszej opinii dużo szybciej odzwierciedlają rzeczywistą kondycję rynku pracy. Korzystne marcowe informacje o wynagrodzeniach to z jednej strony wynik tego, że dostosowania po stronie płacowej następują wolniej, z drugiej – efekt przesunięć kalendarzowych sprawiających, że większa liczba dni pracy przynosi wyższe wynagrodzenie w wielu branżach bazujących np. na dniówkach. Biorąc pod uwagę bieżące i oczekiwane zmiany w poziomie zatrudnienia trudno zakładać, aby wciąż względnie wysokie tempo wzrostu wynagrodzeń mogło zostać utrzymane. Sądzimy, że w tym roku przeciętna płaca w sektorze przedsiębiorstw będzie wyższa o maksymalnie 3%r/r, co po uwzględnieniu oczekiwanej inflacji daje właściwie zerowy przyrost siły nabywczej przeciętnej pensji. Jednocześnie całkiem prawdopodobne jest to, że w comiesięcznych danych pojawić się będą mogły nawet ujemne dynamiki wynagrodzeń.

Taka perspektywa niekorzystnie wróży przyszłemu kształtowaniu się konsumpcji. O ile negatywne skutki hamującego wzrostu wynagrodzeń ogranicza tegoroczna zmiana stawek PIT, to rosnące bezrobocie i coraz większe poczucie niepewności znacząco obniżą skłonność gospodarstw domowych do dokonywania zakupów. W konsekwencji uważamy, że w tym roku wzrost konsumpcji wyniesie zaledwie 1,8%r/r, a efekt niekorzystnych zmian na rynku pracy w jeszcze większym stopniu ciążyć na niej będzie w przyszłym roku powodując stagnację i wzrost zbliżony do 0%r/r.

Biuro Analiz Ekonomicznych
Raiffeisen Bank Polska S.A.