Raiffeisen: Na giełdy powróciły wzrosty

RBP
17-02-2010, 09:50

Styczniowe dane z rynku pracy potrafią zaskakiwać, ale tak duży rozdźwięk pomiędzy publikowanymi wynikami zarówno zatrudnienia jak i wynagrodzeń a oczekiwaniami nie pojawia się często.

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw było w styczniu wyższe zaledwie o 0,5% r/r (przy konsensusie 2,7% r/r), a zatrudnienie spadło zaledwie o 1,4% r/r (przy konsensusie -2,1% r/r). Dane o płacach na pierwszy rzut oka wyglądać mogą bardzo groźnie bo – odnotowany wynik w ujęciu realnym oznacza spadek przeciętnego wynagrodzenia o 3,0% r/r. Sądzimy jednak, że do słabego styczniowego wyniku nie należy przykuwać większej uwagi – a stoi za nimi ten sam czynnik, który w grudniu ubiegłego roku przyniósł także zaskakujący, ale pozytywnie, odczyt wynagrodzeń (wzrost o 6,5% r/r). Ten czynnik to przesunięcia wypłat pensji z grudnia 2008r. na styczeń 2009r., które w grudniu dały efekt niskiej bazy pozwalający na wysoką dynamikę, a w styczniu – wysoki efekt bazy, przynoszą mizerny wzrost o 0,5% r/r. Uśrednienie odczytów z dwóch ostatnich miesięcy daje wynik nieznacznie przekraczający 3% r/r, który jest już spójny z naszym postrzeganiem bieżącej kondycji rynku pracy.

Większe problemy interpretacyjne przynoszą dane o zatrudnieniu. W relacji do stycznia 2009r. spadło ono o 1,4% r/r. W relacji do grudnia 2009 zatrudnienie wzrosło jednak o ponad 46 tys. etatów, co stanowi wynik najlepszy od stycznia 2008r. Ta korzystna zmiana jest trudna do wyjaśnienia zwłaszcza, że wraz z początkiem roku GUS dokonuje zmiany w próbie przedsiębiorstw, które są źródłem powyższych danych. Logika wskazywałaby, że po okresie 10 miesięcy spadków zatrudnienia liczba przedsiębiorstw spełniających warunek zatrudniania ponad 9 osób zmalała. To przyniosłoby silny spadek zatrudnienia w styczniu w relacji do grudnia. Tak się jednak nie stało, co –być może – świadczy o lepszych niż wskazywałyby początkowe dane wynikach zatrudnienia w IV kwartale ubiegłego roku i buduje podstawy do oczekiwania nieznacznych wzrostów zatrudnienia w perspektywie całego 2010r.

Prezydent mianował 3 nowych członków Rady Polityki Pieniężnej – są to Zyta Gilowska, Kazimierz Kaźmierczak oraz Adam Glapiński. Wraz z Anną Zielińską-Głębocką dołączą oni do wcześniej desygnowanych przez Sejm Elżbiety Chojnej-Duch oraz Andrzeja Bratkowskiego, oraz wskazanych przez Senat Jerzego Hausnera, Jana Winieckiego i Andrzeja Rzońcę. Skompletowana Rada Polityki Pieniężnej III kadencji pierwszą decyzję o poziomie stóp procentowych podejmie już w przyszłym tygodniu. Pozostawienie kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie jest właściwie przesądzone. Pierwszych podwyżek nadal oczekujemy we wrześniu.

Waluty

Dzięki lepszym nastrojom solidnie wzrosła wczoraj wartość euro do dolara. Kurs EUR/USD z okolic 1,36 rano dotarł do 1,3780 i dopiero tutaj kupujący euro zdecydowali się na realizację części zysków. Sądzimy, że ruch kursu w górę może być dalej kontynuowany. Następnym ważnym poziomem oporu dla eurodolara jest 1,3850.

Lepszy sentyment do ryzyka w połączeniu z deprecjacją dolara stworzył dobre warunki do umocnienia złotego. Kurs przebił się poniżej okrągłego poziomu 4,00 złotych za jedno euro i sądzimy, że w najbliższej przyszłości będzie dalej spadał.

Wczorajsze dane ekonomiczne z Polski nie miały wpływu na notowania naszej waluty. Inwestorzy poddają się przede wszystkim globalnym nastrojom i taka sytuacja będzie się naszym zdaniem utrzymywać w kolejnych miesiącach. Solidne fundamenty polskiej gospodarki będą jednak siłą wspomagającą umocnienie naszej waluty w perspektywie następnych miesięcy.

Giełda

Zarówno w Europie, jak i w USA, wczorajsze sesje były bardzo udane. Po kilku dniach marazmu rynek wreszcie zdecydował się, w którą stronę podążać i dla byków jest to jedyny słuszny kierunek. Temat Grecji na razie znudził się inwestorom, chociaż niewykluczone, że powróci w jeszcze niejednej odsłonie.

Wczoraj sentyment na giełdach poprawiły lepsze wyniki brytyjskiego banku Barclays, a także dane ekonomiczne z USA (NY Fed manufacturing), które wyraźnie przebiły oczekiwania analityków. Lepsze wyniki Barcalaysa wsparły oczywiście cały sektor bankowy, natomiast dane z USA podbiły ceny surowców, a co za tym idzie także przedsiębiorstw korzystających na wzroście ich cen.

Słabo spisywała się wczoraj polska giełda. Pomimo dobrych nastrojów za granicą indeks największych spółek osunął się o 0,9%, a mniejsze spółki cieszyły się tylko symbolicznymi wzrostami. Na indeksie WIG20 negatywnie odbiły się notowania poniedziałkowych lokomotyw wzrostu – PKO BP i PEKAO. Te dwie spółki odpowiadały są spadki indeksu o 0,55%.

Biuro Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Bank Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RBP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Raiffeisen: Na giełdy powróciły wzrosty