Według uśrednionych wyników nowej ankiety Bloomberga, przeprowadzonej na strategach największych amerykańskich banków inwestycyjnych, indeks Stoxx 600 podniesie się tylko o 2 proc. i zakończy ten rok na poziomie 447 pkt. Oznaczałoby to roczny spadek indeksu o 8 proc., najwięcej od 2018 r.
Sebastian Raedler, strateg Bank of America, jest jednym z najbardziej pesymistycznych uczestników badania. Jego zdaniem na horyzoncie europejskiej gospodarki widać znaczne trudności, które mogą zahamować jej wzrost. Kierując się tą prognozą specjalista uciął docelowy poziom największego europejskiego indeksu na koniec roku o 9 proc. do 380 pkt.
Mimo że podobny ruchy wykonali stratedzy JPMorgan Chase, ucinając prognozowane zamknięcie roku dla indeksu o 3 proc., przedstawiają oni na Wall Street najbardziej bycze podejście do europejskich akcji. Ich zdaniem słabe prognozy ekonomiczne są już zawarte w wycenach, a kolejne kiepskie dane mogą być uznane za dobre, gdyż będą prowadzić do zmiany polityki pieniężnej. Nie dziwi więc przewidywanie 10-procentowej zwyżki Stoxx 600 do końca roku.

Mocne odbicie po dołku z początku czerwca, napędzone pozytywnymi wynikami największych spółek i wsparte oczekiwaniem bardziej gołębiego Fedu zdaje się zbliżać do końca. Wskazuje na to nie tylko wykres, ale również sentyment inwestorów, którzy według danych Bank of America w dniach 10-17 sierpnia wypłacili z funduszy akcji 2,2 mld USD.
