Raport jest wewnętrznym dokumentem komisji

Mariusz Zielke
opublikowano: 31-08-2006, 00:00

Jarosław Kozłowski opowiada, dlaczego nie wysłał listu do „PB” i dlaczego komisja nie ujawnia raportu.

„Puls Biznesu”: Kiedy pan udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”?

Jarosław H. Kozłowski, przewodniczący KPWiG: 6 lipca.

Czy teraz podtrzymuje pan wypowiedzi w nim zamieszczone?

Podtrzymuję.

Czy uważa pan, że „Puls Biznesu” wpływa na prace komisji, wywiera presję w sprawie badanych zarządzających? Czy pytania o zakończenie tych spraw uzasadniają tezę, że wywieramy jakikolwiek wpływ? Czy fakt, że postępowanie administracyjne w stosunku do tych osób trwa ponad rok, nie uzasadnia pytań o zakończenie tych spraw?

Po artykule „PB” z 5 lipca poważnie zastanawiałem się, czy nie napisać pisma do redaktora naczelnego „Pulsu Biznesu”, że jest to pewna próba wywierania wpływu na decyzję komisji. Miałem wątpliwości, ale po analizie i przeprowadzeniu konsultacji zdecydowałem się listu nie wysyłać.

Dlaczego KPWiG po prostu nie ujawni szczegółów swoich ustaleń, w tym raportu na temat grupy trzymającej giełdę?

Raport jest wewnętrznym dokumentem KPWiG. Szczegóły zostały przekazane do prokuratury oraz posłużyły jako podstawa wszczęcia postępowań administracyjnych wobec maklerów i doradców zaangażowanych w sprawę, które miały zweryfikować przypuszczenia zawarte w raporcie.

Czy uważa pan, że teksty w „Pulsie Biznesu” przeinaczają fakty?

To są poglądy „PB” formułowane na podstawie dostępnych w gazecie informacji. Komisja ma dostęp do większej liczby informacji i podejmując decyzje, może wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu