Nikkei 225 stracił 1,1 proc., a Hang Seng zniżkował o 2/3 proc. Minimalnie, o 0,1 proc. wzrósł Shanghai Composite.
Do poziomu AA- o perspektywie stabilnej rating Kraju Kwitnącej Wiśni obniżyła agencja S&P. Zrównał się on w ten sposób z oceną wiarygodności Chin. Jak oceniła agencja, rząd nie ma spójnego planu obniżenia zadłużenia. W zeszłym roku miejsce Japonii jako drugiej co do wielkości gospodarki świata najprawdopodobniej zajęło właśnie Państwo Środka.
- Uważam, że reakcja rynku była przesadzona. Trzeba mieć bogatą wyobraźnię, aby uwierzyć, że Japonia popadnie w takie kłopoty, jak niektóre kraje strefy euro – komentował Shane Oliver, szef strategii w AMP Capital, przyznając jednocześnie, że zaszkodzić rynkowi może zaostrzenie polityki pieniężnej w krajach regionu.
- To decyzja negatywna dla banków, które posiadają japońskie obligacje – ostrzegał jednak Kenichi Hirano, strateg Tachibana Securities w Tokio.
O 3 proc. zniżkowały notowania największego japońskiego banku Mitsubishi UFJ. Drugi co do wielkości Sumitomo Mitsui tracił półtora proc. Mizuho Financial Group zniżkowało o ponad 1 proc.