W marcu produkcja przemysłowa była o 12,3% wyższa niż rok wcześniej
ustanawiając najlepszy odczyt od kwietnia 2008r i przebijając rynkowy konsensus.
Na dobre dane złożyły się efekt sezonowy i kalendarzowy, wciąż niska baza oraz
po prostu coraz lepsza kondycja sektora przedsiębiorstw, dzięki której poziom
produkcji po raz pierwszy od długiego czasu był wyższy od przedkryzysowego
2008r. Ta poprawa kondycji nadal w głównej mierze bazuje na odbudowującym się
popycie zagranicznym, sprzyjającym odbudowie eksportu.
Niska baza sprzyjać
będzie produkcji jeszcze w tym miesiącu. Szacujemy, że w kwietniu wypracowany
przez produkcję przemysłową wzrost wciąż będzie jeszcze silny (wstępnie
prognozujemy 8-9% r/r). W dalszych miesiącach oczekujemy jednak wyhamowania
dynamiki produkcji przemysłowej i jej odczytów bliższych 3-5% r/r. Dużym znakiem
zapytania i silnym ryzykiem dla dalszej kondycji produkcji przemysłowej
pozostaje umocnienie złotego, mocno redukujące opłacalność eksportu i
osłabiające tym samym główny motor napędowy polskiej gospodarki.
Po
przeciwległej stronie w relacji do produkcji przemysłowej pozostają wyniki
sektora budowlanego. Tam marzec przyniósł spadek aktywności o 10,8% r/r. Zgodnie
z oczekiwaniami ukształtowały się dane o cenach produkcji. Były one o 2,4%
niższe niż rok wcześniej powtarzając tym samym odczyt z lutego. Wciąż
najbardziej dezinflacyjnie oddziałuje przetwórstwo przemysłowe, co świadczy
między innymi o niskiej presji popytowej i potwierdza umiarkowany optymizm
dotyczący przyszłej ścieżki produkcji przemysłowej.
Wczorajsze dane
wspierają oczekiwania około 3%-owego wzrostu PKB w I kwartale. Z punktu widzenia
decyzji Rady Polityki Pieniężnej są one neutralne – kluczowym punktem
zainteresowania władz monetarnych pozostaje kurs walutowy.
Waluty
Polska waluta umacniała się wczoraj na fali lepszego sentymentu na parkietach
oraz dobrych danych z polskiej gospodarki. Eurozłoty z okolic 3,89 rano spadł do
poziomów poniżej 3,88 pod koniec sesji. Dziś kurs startuje z jeszcze niższych
poziomów i znajduje się obecnie w okolicach 3,8680. Jeżeli utrzyma się apetyt na
ryzyko, polska waluta ma szanse utrzymać zyski.
Lepsze nastroje na giełdach
sprzyjały też wczoraj europejskiej walucie, która umocniła się w ciągu dnia do
ponad 1,35 wobec dolara. Euro nie zdołało jednak obronić tych poziomów. Na rynku
utrzymują się obawy o Grecję, a jutrzejsze spotkanie z przestawicielami tego
kraju, EBC i MFW w sprawie obsługi zadłużenia Hellady zwiększa presję, pod jaką
znajduje się euro. W efekcie dziś rano eurodolar zszedł chwilowo do 1,3397. Dziś
grecka sprawa może dalej ciążyć na notowaniach kursu EUR/USD, nie spodziewamy
się jednak by ewentualny dalszy spadek był głęboki, zaś w średnim terminie
spodziewamy się odbicia kursu.
Giełdy
Wtorek przyniósł na parkietach odbicie po piątkowo-poniedziałkowej wyprzedaży. Zyskiwała nasza giełda, jak również najważniejsze indeksy po obu stronach oceanu. Wygląda na to, że inwestorzy oswoili się już z informacją o zarzutach wobec Goldman Sachs, dzięki czemu ta nie ma już wpływu na szeroki rynek. Wczoraj bank podał znacznie lepsze od prognoz wyniki, ale cena jego akcji nieznacznie spadała, po tym jak pozew odrębny od amerykańskiego wystosował brytyjski regulator. W średnim terminie sprawa Goldmana pozostaje czynnikiem ryzyka. Inne wyniki były generalnie dobre. Większość spółek nie ma problemów z biciem konsensusu zysku, ale inwestorzy nie zawsze z zadowoleniem przyjmują inne składniki sprawozdania (np. wczoraj słabsze przychody Coca-Coli lub spadek marż IBM). Dziś pokaźna porcja danych zarówno z Europy jak i USA (m.in. Mc Donalds, Morgan Stanley, AT&T, Wells Fargo, Fiat). W Polsce sezon publikacji znajdzie się w pełni dopiero w maju.
Po zakończeniu wczorajszych sesji w USA dobre wyniki podały Yahoo! i Apple. Wraz z ogólną poprawą sentymentu będą one naszym zdaniem sprzyjać zwyżkom podczas dzisiejszej sesji. Czynnikiem ryzyka dla tego scenariusza pozostaje jakość publikowanych dziś sprawozdań finansowych.
Biuro Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Banku Polska