RBP: Axel Weber osłabia euro

RBP
opublikowano: 2010-08-23 09:24

W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" wiceminister finansów Ludwik Kotecki powiedział, że według ministerialnych szacunków maksymalne przełożenie na inflację zaplanowanej na przyszły rok podwyżki stawek podatku VAT wyniesie 0,7pp, chociaż zdaniem ministra będzie to raczej 0,3-0,4pp.

Według przedstawionych szacunków, przełożenie nowych stawek VAT na ceny żywności będzie korzystne i przyniesie ich spadek o 0,1%. Ludwik Kotecki ocenił, że cały czas nie występuje zagrożenie „lawinowym wzrostem cen”. Podkreślił, że stabilizowaniu inflacji w najbliższym czasie sprzyjać będzie umacniający się złoty.

Zgodnie z oczekiwaniami lipiec przyniósł wyhamowanie inflacji bazowej. Najpilniej śledzona miara analizująca zmiany cen z wyłączeniem żywności i energii wykazała ich wzrost o 1,2% r/r wobec 1,5% r/r miesiąc wcześniej. Spadki odnotowały wszystkie 4 miary inflacji bazowej.

Dzisiaj rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Decyzja o stopach procentowych zapadnie jutro. Zarówno my, jak i rynkowy konsensus, oczekujemy pozostawienia kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie. Przypominamy, że pierwszych podwyżek stóp procentowych oczekujemy w I kwartale 2011r.

Komentarz walutowy

W piątek wystąpił silny ruch na eurodolarze. Bezpośrednią przyczyną była wypowiedź szefa niemieckiego Bundesbanku Axela Webera. Stwierdził on, że EBC powinien przedłużyć do początku 2011 roku program nielimitowanych kwotowo pożyczek dla banków w strefie euro (na okres tygodnia oraz 1 i 3 miesięcy) i dopiero po tym terminie rozpocząć dyskusję o strategii wychodzenia z ultra-łagodnej polityki pieniężnej. EBC będzie dyskutować na ten temat na posiedzeniu 2 września. Fakt, że Axel Weber jest uważany za jastrzębia, sugeruje że prawdopodobieństwo przedłużenia programu do styczna 2011 jest wysokie. Dyskontując potencjalne utrzymanie ultra łagodnej polityki pieniężnej w euro landzie EURUSD spadł w piątek w ciągu dwóch godzin z 1,2830 do ok. 1,2700 i dziś rano oscyluje nieznacznie powyżej tej granicy. W efekcie wspomnianego osłabienia euro przełamana została linia rozpoczętego na początku czerwca trendu wzrostowego pary EURUSD, a także naruszone wsparcie na poziomie 1,2730. Z technicznego punktu widzenia wzrasta więc prawdopodobieństwo dalszych spadków eurodolara.

Złoty w piątek nieznacznie tracił w kierunku 3,9850. Pod koniec dnia nastąpiła lekka korekta do 3,97- poziomu, w okolicach którego eurozłoty oscyluje dziś rano. Powodem była utrzymująca się awersja do ryzyka. Uważamy, że w kolejnych dniach złoty nadal może znajdować się pod presją i oczekujemy ruchu w kierunku 4,00.

Komentarz giełdowy

W piątek WIG20 początkowo kontynuował rozpoczęty w czwartek impuls spadkowy wywołany słabymi danymi makro z USA. Przecena nie była jednak silna (maksymalnie nieco ok. 1,2%), a już pod koniec sesji inicjatywę przejęli kupujący niwelując spadki do -0,7%. Wszystko to działo się przy braku nowych znaczących impulsów (informacji) zarówno z Polski jak i zagranicy. Warto zwrócić uwagę na jedną kwestię. Przełamanie w piątek rano ważnego wsparcia 2450 pkt. nie sprowokowało większej wyprzedaży. Przeciwnie – obrót (niecałe 850 mln dla WIG) i skala spadków były małe. Oznacza to, że jak na razie wśród inwestorów niewielu decyduje się na sprzedaż większych pakietów akcji, mimo 2 tygodni spadków i pogarszających się perspektyw dla gospodarki strefy euro i USA. Podobnie jak w Polsce przebiegały sesje w Europie Zachodniej. EuroStoxx600 po południu również odrabiał przedpołudniowe spadki, a S&P500 po czwartkowej przecenie, w piątek spadł tylko o 0,3%.

Nasze nastawienie do rynku akcji w perspektywie kolejnych kilku sesji pozostaje negatywne. Sentyment jest ciągle (od początku sierpnia) słaby, a analiza techniczna wykresu WIG20 sugeruje dalsze spadki. Niemniej jednak piątkowa sesja pokazała, że jak na razie potencjał do większej wyprzedaży nie jest duży. To może się jednak naszym zdaniem zmienić, w przypadku pojawienia się nowej, negatywnej z punktu widzenia całego rynku informacji, o większej wadze niż czwartkowe dane makro z USA.

Zespół Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Bank Polska