RBP: Dziś decyzja RPP

RBP
29-09-2010, 09:31

Dzisiaj kończy się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Decyzję o poziomie stóp procentowych powinniśmy poznać wczesnym popołudniem. Zakładamy, że przyniesie ona pozostawienie kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie, z główną stopą wynoszącą nadal 3,50 proc.

Po sierpniowym wniosku o 50-pkt podwyżkę stóp procentowych bardzo prawdopodobne jest podjęcie kolejnej próby zacieśnienia polityki pieniężnej. W obliczu ostatnich danych (w tym wciąż jedynie 2-proc. inflacji) nie sądzimy jednak, aby w tym miesiącu próby te miały większe szanse powodzenia. Większe prawdopodobieństwo podwyżki widzimy w październikowym posiedzeniu, na którym Rada bogatsza będzie o nową projekcję inflacyjną. Nasz bazowy scenariusz nadal zakłada jednak, że RPP z podwyżkami kosztu pieniądza wstrzyma się do początku przyszłego roku.

Rząd przyjął wczoraj projekt ustawy budżetowej na przyszły rok wraz ze strategią zarządzania długiem na okres 2011-2014. Strategia zakłada, że relacja długu publicznego do PKB w analizowanym okresie pozostanie blisko, ale poniżej kluczowego poziomu 55 proc. i wynosić będzie odpowiednio 53,2 proc. w tym roku, a później 54,2 proc., 54,3 proc., 53,7 proc. i 52,7 proc. W dokumencie podkreślono, że dla ostatecznych poziomów relacji długu do PKB istotne znaczenie odgrywać będzie kurs walutowy, ponieważ około 20-30 proc. długu utrzymywane będzie w walutach obcych. Nakreślone zostały także działania, które rząd będzie mógł podejmować w sytuacji przekroczenia progu 55-proc. Oprócz wcześniej zapowiadanych już kolejnych dwóch 1-pkt podwyżek podatku VAT, kolejnymi źródłami oszczędności miałaby być rezygnacja z części ulg w podatku dochodowym od osób fizycznych.  

Wczorajsze informacje o planach w zakresie finansów publicznych nie stanowią zaskoczenia i przyniosły potwierdzenie informacji pojawiających się wcześniej. Warto jednak zauważyć, że obok wcześniejszych doniesień o wyższym od planów deficycie sektora finansów publicznych w tym roku, strategia potwierdza, że w średnim terminie istnieje istotne ryzyko konieczności podejmowania pilnych kroków w celu niedopuszczenia do przekroczenia 55-proc. progu ostrożnościowego. Napływające informacje o kondycji fiskalnej państwa są dalekie od optymistycznych, a kwestią czasu pozostaje to, kiedy inwestorzy zaczną je poważnie dostrzegać.  

Komentarz walutowy

Wczorajsze notowania rozpoczęły się od wyraźnego osłabienia złotego, które wyprowadziło kurs EUR/PLN niemal do 3,98, zaś parę USD/PLN ponad 2,97. Przyczyniały się do tego słabe nastroje na rynkach finansowych m.in. w związku z powrotem obaw o sytuację fiskalną Irlandii, jak i odreagowanie dolara, w wyniku którego eurodolar spadł poniżej 1,34. Ruch ten był jednak krótkotrwały i w dalszej części dnia, po kolejnych słabych danych zza oceanu, popyt na amerykańską walutę ponownie spadł. W efekcie eurodolar gwałtownie wzrósł przebijając barierę 1,35 oraz ostatnie maksima i docierając niemal do 1,36. Jednocześnie silnie zniżkowała para USD/PLN, która po chwilowej stabilizacji w rejonie 2,95 w trakcie sesji za oceanem przyspieszyła spadki i dziś rano przebiła poziom 2,91. Ponieważ ruchy te wynikały z osłabienia dolara zdecydowanie stabilniej przbiegały notowania eurozłotego, który tylko nieznacznie spadł w stronę 3,96 na fali nieco lepszego sentymentu na rynkach.

Wczorajszy popołudniowy ruch na dolarze utrwala krótkoterminowy odwrót od amerykańskiej waluty, a przebicie ważnych poziomów na eurodolarze otwiera naszym zdaniem drogę do dalszych wzrostów. Najbliższą barierą dla tej pary jest poziom 1,37.

Komentarz giełdowy

We wtorek na polskiej giełdzie kontynuowana była korekta wzrostów z poprzedniego tygodnia. Niemniej jednak wygląda na to, że na tych dwóch dniach (poniedziałku i wtorku) na razie się skończy i dzisiaj WIG20 powróci do wzrostów, za sprawą względnie dobrego przebiegu sesji w Europie i USA. Indeksy na starym kontynencie początkowo też wczoraj traciły (za sprawą eskalacji kłopotów z wysokim poziomem zadłużenia Irlandii), jednak po południu zdołały odrobić straty. Także sesje w USA po spadkach na otwarciu szybko wyszły na plusy. Stało się to pomimo słabych odczytów wskaźnika nastroju konsumentów w USA oraz regionalnego wskaźnika koniunktury (Richmond PMI). Zwyżki w USA i stabilizacja w Europie, pomimo przewagi negatywnych informacji wskazują na całkiem niezłe nastroje dominujące wśród inwestorów.  

Zespół Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Bank Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RBP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / RBP: Dziś decyzja RPP