Wzrost produkcji budowlano-montażowej również osłabł, jednak w ujęciu rocznym ukształtował się na stosunkowo wysokim poziomie 15,6%. Inflacja PPI w naszym kraju w kwietniu spowolniła do 8,9% r/r z 9,5% po rewizji w gorę w marcu, co jest wynikiem zarówno wyższym od naszych prognoz (8,7%), jak i konsensusu rynkowego. Wyższy od naszych oczekiwań okazał się również odczyt inflacji bazowej (wyniósł 2,1% r/r), podczas gdy prognozowaliśmy, iż utrzyma się na poziomie z marca (2,0%). Wyższe dane o inflacji zwiększają szanse na to, iż RPP zdecyduje się w bieżącym roku jeszcze dwukrotnie podnieść stopy procentowe. Z kolei odczyt produkcji przemysłowej nie jest na tyle zły, by Radę do zacieśniania polityki pieniężnej zniechęcić. Na zasadność oczekiwań odnośnie jeszcze dwóch podwyżek stóp po 25pb w bieżącym roku w Polsce wskazał w weekend również prezes NBP M. Belka, co scenariusz ten czyni bardzo prawdopodobnym.
W jastrzębim tonie wypowiedział się w piątek Andrzej Kaźmierczak. Członek RPP powiedział, że w dalszym ciągu znajdujemy się na ścieżce podnoszenia stóp procentowych. Gdyby inflacja była na poziomie poniżej 4% r/r, można byłoby rozważać czy priorytetem jest walka z bezrobociem czy walka z inflacją. Natomiast, jeśli inflacja przekroczyła 4% jest to zjawisko zdecydowanie negatywne (przy ujemnych realnych stopach procentowych). Kaźmierczak określił się jako zwolennika małych kroków w polityce monetarnej. Podkreślił również rolę wzrastającej inflacji bazowej, która jest sygnałem, że obok negatywnych czynników zewnętrznych (podażowych), zaczynają się włączać czynniki popytowe m.in. oczekiwania płacowe. Obecny poziom kursu walutowego uważa za zbliżony do fundamentalnego. A. Kaźmierczak, który w minionym roku był dość łagodnie nastawiony do polityki pieniężnej, w ostatnim czasie zaostrzył ton i zwiększył siłę „jastrzębi” w szeregach RPP.
KOMENTARZ WALUTOWY
Złoty zakończył ubiegły tydzień lekkim osłabieniem, co było przede wszystkim efektem ponownego pogorszenia sentymentu na rynkach światowych. Na notowania polskiej waluty nie wpłynęły natomiast nowe publikacje danych z Polski i wypowiedzi członków RPP. Kurs EUR/PLN pozostaje jednak wciąż w pasmie wahań 3,89-3,95 i dopiero wybicie z niego byłoby sygnałem do bardziej dynamicznych ruchów. Jednocześnie przed silniejszym osłabieniem złotego powstrzymywać może aktywność Ministerstwa Finansów na rynku.
Eurodolar ponowił w piątek spadki docierając do 1,41. Na rynek napływały kolejne negatywne dla euro informacje o obniżce ratingu Grecji przez agencję Fitch oraz doniesienia o wstrzymaniu wypłaty pomocy Grecji przez Norwegię w związku z niedotrzymaniem warunków jej przyznania. Problemy Hellady pozostają więc w centrum uwagi inwestorów przyczyniając się do utrzymania słabych nastrojów na rynkach oraz presji na wspólną walutę. Tym samym para EUR/USD może naszym zdaniem rozpocząć bieżący tydzień od dalszych spadków.
KOMENTARZ GIEŁDOWY
Po umiarkowanych wzrostach przed południem, druga połowa kończącej tydzień sesji należała do sprzedających. Przerwana została zatem dwudniowa dobra passa byków. Wśród największych giełd w Europie najbardziej znaczącej przecenie poddany został indeks akcji niemieckich, który na zakończeniu notowań tracił 1,24 proc., wzrastał natomiast brytyjski FTSE250, choć jego zmiana (0,05 proc.) była jedynie kosmetyczna.
Negatywne nastroje udzieliły się również inwestorom za oceanem, gdzie indeks S&P500 tracił już od początku sesji. Ponadto informacje o obniżeniu prognoz rocznych wyników finansowych przez Gap i Aeroplansale dobrze wpisały się w panujący sentyment.
Na tym tle siłę pokazali inwestorzy kupujący papiery notowane w Warszawie. Jeszcze przed południem kurs indeksu WIG20 ustanowił piątkowe maksimum lokalne w okolicach 2855 pkt. Co prawda późniejsza zniżka indeksów europejskich znalazła odzwierciedlenie w notowaniach polskiego indeksu, niemniej jednak giełdowe byki zdołały go utrzymać powyżej czwartkowego zamknięcia, a sesję zakończył na bezpiecznym poziomie 2830pkt. Wśród najbardziej zyskujących papierów, podobnie jak w czwartek, wymienić należy budowlaną spółkę PBG, której akcje odreagowują wcześniejsze znaczne spadki, a także bank Pekao oraz największego polskiego ubezpieczyciela PZU. Do najbardziej przecenianych papierów zaliczano Asseco Pol, BRE oraz spółkę z branży budowlanej GTC.
Dziś na początku sesji oczekujemy pogłębienia piątkowych spadków, głównie za sprawą kolejnej obniżki ratingu Grecji przez agencję Fitch oraz obniżenia perspektywy ratingu Włoch przez agencję S&P. Ponadto na zmiany nastawieniu na rynku wpłynąć mogą dziś szacunkowe dane PMI dla przemysłu i usług dla Niemiec, Francji oraz całej strefy euro.
Zespół Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Bank Polska