Wzrost produkcji wykazało 27 z 34 działów przemysłu. Najwyższe dynamiki w
dalszym ciągu odnotowują branże o silnym nastawieniu eksportowym. Głównym
motorem napędowym dla polskiej gospodarki pozostaje tym samym popyt zewnętrzny.
Ilość sektorów wykazujących przyrosty produkcji wskazuje jednak, że w coraz
większym stopniu zapoczątkowane w sektorach eksportowych ożywienie zaczyna się
przekładać także na branże bazujące na popycie wewnętrznym, co stanowi pozytywną
informację. Znaczny wzrost na poziomie 9,6 proc. r/r odnotowano także w branży
budowlano-montażowej. W sektorze budownictwa uzyskana dynamika wyraźnie
kontrastuje tym samym z nadspodziewanie słabymi rezultatami z początku roku.
W ślad za rosnącą produkcją przemysłową idą także jej ceny. W czerwcu
wzrosły one o 1,9 proc. r/r, przekraczając tym samym oczekiwane 1,6 proc. r/r.
Źródeł wzrostu cen producentów dopatrywać się można w słabszym złotym, a także w
wyższych cenach paliw.
Wczorajsze dobre dane o produkcji przemysłowej i budowlanej utwierdzają nas w oczekiwaniu ok. 3,2-proc. wzrostu PKB w II kwartale. Z punktu widzenia polityki pieniężnej informacje potwierdzające postępujące ożywienie gospodarcze stanowić będą argument wspierający jastrzębie skrzydło w RPP. Lista i waga czynników przemawiających za koniecznością podwyżek stóp procentowych wciąż jest jednak w naszej opinii zbyt krótka, aby mogły one nastąpić znacząco przed końcem tego roku. Naszym zdaniem najbardziej prawdopodobnym momentem pierwszego zacieśnienia polityki pieniężnej nadal jest I kwartał przyszłego roku.
Dzisiaj o 14:00 Narodowy Bank Polski opublikuje dane o inflacji netto. Oczekuje się, że przeciętny poziom cen po wyeliminowaniu z inflacyjnego koszyka produktów żywnościowych i energii wyniósł 1,5 proc. r/r wobec 1,6 proc. r/r miesiąc wcześniej.
Komentarz walutowy
Początek tygodnia na rynku walutowym przyniósł gwałtowne osłabienie złotego za sprawą weekendowej informacji o fiasku rozmów Węgier z MFW i UE w sprawie wypłaty ostatniej transzy w ramach pakietu pomocowego dla tego kraju. Wzrost awersji inwestorów do naszego regionu wywindował cenę euro chwilowo do powyżej 4,14 PLN (z 4,10 na zamknięciu w piątek), jednak w dalszej części dnia polska waluta odrobiła część strat i kurs oscylował w okolicach 4,13.
Nieznacznie wahał się natomiast eurodolar. Po starcie notowań w okolicach
1,29 w drugiej połowie dnia polepszenie sentymentu umożliwiło wzrost kursu do
okolic 1,30 i kontynuację niewielkich wahań poniżej tego poziomu. Dziś rano kurs
zdołał przebić powyższą barierę, do czego impulsem był lepszy sentyment wobec
wspólnej waluty po wczorajszych, kolejnych słabych danych z USA (tym razem
z rynku nieruchomości), które ponownie nasiliły obawy inwestorów o tempo
ożywienia w Stanach Zjednoczonych.
Umocnienie wspólnej waluty wsparło także
dalsze odreagowanie na złotym, który zaczyna notowania w okolicach 4,11. Nie
liczymy jednak by ruch ten był kontynuowany w dalszej części dnia. Bardziej
prawdopodobne wydaje się utrzymanie wahań w rejonie 4,10-4,13. Większej
zmienności spodziewamy się natomiast w drugiej połowie dzisiejszej sesji w
związku z publikacją kolejnych danych z amerykańskiego rynku nieruchomości.
Komentarz giełdowy
Po piątkowej przecenie, początek tygodnia na giełdach był spokojny. WIG nieznacznie stracił na otwarciu, ale szybko powrócił w okolice zera i tam też oscylował przez całą sesję. Nie było to porywające widowisko. Uspokojenie, pomimo obniżki ratingu Irlandii oraz informacji o zawieszeniu rozmów w sprawie udostępnienia transzy pomocy MFW dla Węgier, oznacza że przynajmniej chwilowo problemy fiskalne Europy przestały emocjonować inwestorów. Jednak kwestia ta jest nadal aktualna, w szczególności w kontekście wpływu konsolidacji finansów publicznych na przyszły wzrost gospodarczy. W związku z czym naszym zdaniem będzie jeszcze powracała w tym roku.
Indeksy w Europie poradziły sobie nieco lepiej niż WIG bo zakończyły dzień na lekkich plusach. Podobny wynik miała sesja w USA. Po zakończeniu tej drugiej poznaliśmy wyniki za II kw. IBM i Texas Instruments. Obie firmy technologiczne rozczarowały (w przeciwieństwie do Intela w poprzednim tygodniu), ale nie powinno to mocno zaważyć na dzisiejszych sesjach w Europie. Ich negatywną wymowę zniweluje naszym zdaniem pozytywny przebieg sesji w Azji. Dziś wydarzeniem dnia będą wyniki Goldman Sachs (14:00) i Johnson&Johnson po południu, a następnie Yahoo! i Apple po zakończeniu sesji w USA.
Zespół Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Banku Polska