RBP: Udany debiut giełdy

RBP
opublikowano: 2010-11-10 09:33

Dzisiaj o 14:00 Narodowy Bank Polski opublikuje dane o bilansie płatniczym we wrześniu. Oczekujemy, że saldo rachunku obrotów bieżących zamknie się deficytem na poziomie 1,11 mld euro. Rynkowy konsensus zakłada nieco niższy deficyt i koncentruje się wokół poziomu 1,06 mld euro. Oczekujemy wyhamowania tempa wzrostu eksportu w relacji do dynamiki uzyskanej w sierpniu i jego wzrostu o 19,8 proc. r/r. Bardziej dynamicznych wzrostów spodziewamy się ze strony importu, szacując, że ukształtował się on na poziomie o 25,4 proc. wyższym niż rok wcześniej. Przy powyższych dynamikach eksportu i importu deficyt handlowy sięgnąłby 493 mln euro wobec 786 mln euro w sierpniu.

Dzisiaj o 14:00 opublikowane zostaną też dane o podaży pieniądza. Zakładany przez nas wzrost o 7,5 proc. r/r przekracza rynkowy konsensus wynoszący 6,8 proc. r/r.  

KOMENTARZ WALUTOWY

Wtorkowa sesja rozpoczęła się od kontynuacji osłabienia złotego. Kurs euro wzrósł ponad 3,94 zł, jednak w dalszej części dnia poprawa sentymentu na rynkach finansowych, która umożliwiła też wybicie na eurodolarze ponad 1,39, pomogła polskiej walucie. Co więcej, eurozłoty nieoczekiwanie szybko zniwelował wzrosty z poniedziałku, po czym przebił barierę 3,90, docierając niemal do 3,8850 - poziomu najniższego od kwietnia br. Dziś rano spadki nieznacznie wyhamowały i spodziewamy się, że wspomniany poziom zatrzyma, póki co, dalsze zniżki pary, co będzie możliwe szczególnie w przypadku pogorszenia nastrojów na rynkach.

Eurodolar po ponownym wybiciu ponad 1,39 nie zdołał utrzymać wzrostów. Kurs powrócił do spadków w trakcie sesji za oceanem i przebijając minima z tego tygodnia dotarł poniżej poziomu 1,3750. Traktujemy to zarówno jako odreagowanie dolara, po kilku tygodniach gwałtownego osłabienia, jak i efekt ponownego zwrócenia uwagi inwestorów na problemy z zadłużeniem w Europie. Nie spodziewamy się jednak by temat ten znów stał się źródłem trwalszego osłabienia wspólnej waluty. Obecne spadki kursu eurodolara są naszym zdaniem korektą, po której para ponownie przetestuje ostatnie maksima.  

KOMENTARZ GIEŁDOWY

Główne indeksy GPW rozpoczęły wtorek od konsolidacji. W centrum uwagi był wówczas debiut akcji operatora giełdy, który wypadł okazale. Walory zyskały na otwarciu 18 proc. w stosunku do ceny emisyjnej dla inwestorów indywidualnych (43 zł), a następnie dalej rosły i na koniec dnia osiągnęły poziom 54 zł(+25,5 proc.). Dominowały transakcje małymi pakietami, co oznacza, że po stronie podaży stali głównie mali inwestorzy, którzy realizowali zyski. Generalnie debiut GPW należy uznać za bardzo udany. Wróćmy do szerokiego rynku. Po początkowym marazmie WIG20 zaczął rosnąć i wczesnym popołudniem zyskiwał już 1 proc. Zyski te zostały utrzymane do końca sesji. Za główny powód uznajemy poprawę sentymentu za granicą. W tym samym czasie bardzo podobnie zachowywały się bowiem inne indeksy na starym kontynencie. W efekcie WIG20 dotarł do poziomu 2770 pkt. gdzie usytuowana jest wznosząca się linia trendu wzrostowego. Nie jest to bardzo silny opór, znacznie trudniej będzie naszym zdaniem pokonać 2800 pkt. Tym bardziej, że nasze główne indeksy technicznie nadal są wyraźnie wykupione.

Dziś sentyment za granicą prawdopodobnie nie będzie sprzyjał wzrostom na GPW. Po zamknięciu wczoraj notowań u nas, indeksy w USA traciły, osłabiało się euro i rosły rentowności amerykańskich obligacji. W ostatnim czasie taka kombinacja zwykle zmniejsza apatyt na ryzyko. W efekcie w Polsce oczekujemy dziś korekty wczorajszych zwyżek.

Zespół Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Bank Polska