RCM o perspektywach naszego regionu

DI
opublikowano: 2010-07-19 00:00

Po silnych spadkach w maju, światowe giełdy spadały też w czerwcu. Powód to utrzymujące się obawy o zadłużenie Grecji. Niepewność dotyczyła też innych europejskich państw: Hiszpanii, Portugalii, Irlandii czy Włoch. W rezultacie tych wydarzeń oraz pogorszenia aktywności ekonomicznej Chin, wzrosły obawy o stabilność powrotu gospodarek na ścieżkę wzrostów.

Miało to negatywne przełożenie na rynki finansowe. Poza akcjami, traciły też inne ryzykowne aktywa: towary i obligacje przedsiębiorstw. Bezpieczną przystanią okazały się obligacje Niemiec oraz USA.

Wyraźne oznaki poprawy wykazały natomiast gospodarki Europy Środkowo-Wschodniej (CEE). Poprawa produkcji przemysłowej ze strony starszych członków Unii Europejskiej pozytywnie przełożyła się na kraje ze wschodniej części Starego Kontynentu i zaowocowała wzrostem eksportu w tym regionie. Pomimo tego istotnym zagrożeniem dla wzrostu gospodarczego państw europejskich w najbliższych latach jest proces konsolidacji budżetowej. Dla państw z obszaru CEE może to oznaczać gorsze perspektywy rozwojowe w średnioterminowym horyzoncie czasowym.

W przypadku Polski, czerwiec minął pod znakiem dużej zmienności złotego oraz spadku cen krajowych obligacji skarbowych. Pomimo tego, sytuacja gospodarcza wygląda solidnie. Wpływ na to ma rosnący popyt zagraniczny, który przekłada się na silny wzrost produkcji przemysłowej, stabilna sprzedaż detaliczna oraz utrzymujące się niskie stopy procentowe. Co prawda istnieje ryzyko, że stopy procentowe wzrosną w drugiej połowie roku (m.in., ze względu na rosnąca inflację), ale ma to służyć poprawie sytuacji ekonomicznej naszego kraju. Jeżeli chodzi o rynek akcji to Polska, zachowuje się bardzo podobnie do gospodarek ze swojego regionu. Ponadto czerwcowe spadki na GPW, zostały wykorzystane przez krajowych inwestorów do zakupów akcji po niższych cenach, co może świadczyć o zaufaniu inwestorów do rynku.

Raiffeisen Capital Management