Realizacja zysków bez wielkich strat

Marek Druś
03-09-2003, 00:00

Scenariusz wtorkowej sesji był do przewidzenia. Doszło do realizacji zysków, która nie spowodowała większych strat. Świadczy to o wciąż dużym popycie, który nie pozwala na głębszą korektę. Przez większą część sesji indeksy znajdowały się poniżej poziomów poniedziałkowych zamknięć i tak też zakończyły notowania. Wyjątkiem był TechWIG. WIG20 utrzymał się jednak powyżej 1700 pkt. WIG kończył sesję na poziomie 21921 pkt. Do rekordu z marca brakuje mu teraz tylko i aż 4,3 proc.

Notowania rozpoczęły się od wyraźnego wzrostu indeksów, które w pierwszych minutach notowań osiągnęły swoje dzienne maksima. Dość szybko inicjatywę przejęli sprzedający, którzy postanowili zrealizować zysk po ostatnich, bardzo mocnych wzrostach kursów papierów. Wyraźniej niż na rynku blue chipów widać to było w segmencie spółek średniej kapitalizacji. MIDWIG przez całą sesję wyraźnie tracił na wartości. Notowania największych spółek były bardziej rozchwiane.

Ochotę giełdowych graczy na realizację zysków widać było przede wszystkim w przypadku najmocniej drożejących w czasie poprzedniej sesji papierów. Przez całą sesję wyraźnie spadał kurs BRE Banku, który dzień wcześniej wzrósł o ponad 9 proc., tracił też Orbis po ponad 4-proc. wzroście dzień wcześniej. Po 12-proc. wzroście kursu na poniedziałkowej sesji nie mogła dziwić zwiększona podaż papierów Amiki. Lider krajowego rynku AGD nie dawał ostatnio wielu powodów do zadowolenia swoim akcjonariuszom, nic zatem dziwnego, że przynajmniej cześć z nich postanowiła skorzystać z okazji i pozbyć się jego papierów.

Wyraźnie spadała też cena akcji Elektrimu. MSP potwierdziło doniesienia prasowe o wystąpieniu do sądu o unieważnienie uchwały NWZA Elektrimu Megadex, dotyczącej kwestii inwestycji w ZE PAK. Nie jest to dobra wiadomość. Nie poprawiła także notowań spółki deklaracja Zygmunta Solorza, szefa rady nadzorczej Elektrimu, o chęci szukania kompromisu z Vivendi Universal w sprawie oferty Deutsche Telekom. Zygmunt Solorz zapowiedział, że spółka nie odpowie na ofertę w wyznaczonym przez Niemców terminie.

Powody do zadowolenia znów mają akcjonariusze Banku Millennium. Utrzymujący się na jego papiery popyt to skutek wiadomości o zwycięstwie konsorcjum, w skład którego wszedł, w przetargu na prowadzenie Irackiego Banku Handlowego. W branży bankowej stabilnym wzrostem wyróżniał się też BZ WBK. Już od tygodnia papiery spółki kończą każde notowania historycznym maksimum cenowym. Za to kurs Kredyt Banku spadł na zamknięciu do 10,50 zł. Po takiej cenie sprzedawane mają być akcje spółki z megaemisji uchwalonej przez wtorkowe WZA.

Na zamknięciu notowań rósł indeks spółek technologicznych. To zasługa wzrostów kursów Telekomunikacji Polskiej, Prokomu i przede wszystkim Softbanku. Popyt na nie pojawił się dopiero w ostatniej fazie notowań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Realizacja zysków bez wielkich strat