Realizacja zysków nasila się

Katarzyna Siwek
30-03-2009, 11:38

Pierwsze dni nowego tygodnia giełdowego mogą stać pod znakiem realizowania zysków. W ostatni piątek widać było chęć do  zainkasowania zarobków, zarówno u nas, jak i na świecie. Na niektórych rynkach są one pokaźne, a jednocześnie zostały wypracowane w bardzo krótkim czasie. Wystarczyły zaledwie trzy tygodnie, by zaczęło się mówić o wielu miesiącach oddechu od bessy.

Niewykluczone, że rzeczywiście tak się stanie, bo na parkietach od półtora roku nie mieliśmy stabilnego i silnego wzrostu. Nasilenie działań, szczególnie amerykańskich władz, w celu pomocy sektorowi finansowemu i całej gospodarce, rodzi kolejny raz nadzieje na przezwyciężenie kłopotów. Są to jednak tylko nadzieje, bo wiele danych makroekonomicznych wciąż wskazuje na potężne wyzwania. Tak było choćby z dochodami osobistymi i wydatkami konsumenckimi w Ameryce w lutym. Dochody kolejny raz spadły w porównaniu z poprzednim miesiącem, a ich roczna dynamika jest już zaledwie 1-proc., czyli najniższa w historii tych danych, czyli od około 50 lat. Malejące dochody to efekt wzrostu bezrobocia i spadku wartości majątków.

W przypadku naszego parkietu widać wyraźną zbieżność notowań z innymi rynkami w regionie. To wskazywałoby, że po wielu tygodniach wycofywania się stąd kapitału zagranicznego mógł zacząć stopniowo wracać. Ostatnie dane o przepływach środków na świecie taką tezę potwierdzają. Na rynki wschodzące Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (EMEA), do których my jesteśmy zaliczani, napływał kapitał. Na przestrzeni ostatnich 37 tygodni był to drugi taki tydzień, co pokazuje skalę wcześniejszego zniechęcenia do tej części świata. W lepszym postrzeganiu pomaga zainteresowanie globalnych inwestorów krajami surowcowymi, w tym Rosją. To wpływa na ogólny klimat w regionie, tłumaczy też w dużym stopniu gwałtowną reakcję kursów PKN Orlen i Lotosu na bardzo mgliste wciąż plany rządu dotyczące przejęcia od koncernów magazynowania zapasów paliw. Jeśli rzeczywiście zagraniczny kapitał pojawił się w regionie, to w krótkim terminie na naszym parkiecie może stać się wszystko. Tai kapitał wychodzi często tak szybko, jak się pojawia.

W dłuższym okresie natomiast nie ma wątpliwości, że inwestorzy ostatnimi zwyżkami zrobili zakład o to, jakie skutki będą miały działania pomocowe. Potwierdza to dzisiejsza reakcja na słowa Geithnera o tym, że niektóre banki będą nadal potrzebowały znaczącego wsparcia władz. To podważa w dużym stopniu przesłanki ostatniego wzrostu na giełdach, które sprowadzały się do nadziei na ustabilizowanie sytuacji w sektorze finansowym, co miałoby pomóc w odrodzeniu się gospodarki. Jednocześnie te słowa mogą stać się podłożem do nasilenia się obaw, że wdrażane programy pomocowe odpowiadają jedynie na znane już inwestorom problemy, ale nie stanowią tarczy ochronnej przed wyzwaniami, jakie mogą pojawić się w przyszłości.

Dla WIG silnym wsparciem jest luka hossy z dolnym ograniczeniem przy 23,6 tys. pkt. Dopóki nie jest zasłonięta można liczyć przynajmniej na utrzymanie się indeksu w trendzie bocznym w szerokim przedziale wokół 25 tys. pkt. Charakter zniżki po ostatnich wzrostach, powinien dać ważne podpowiedzi co do tego, jakie są szanse, by ostatnia poprawa koniunktury okazała się trwalszym zjawiskiem, a nie jedynie krótkotrwałym, acz gwałtownym, odreagowaniem w bessie.

Katarzyna Siwek
Autorka jest specjalistką Expandera

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Siwek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Realizacja zysków nasila się