Spór o wysokość tantiem doprowadził do sytuacji, w której większość kablówek, łamiąc prawo, nie powinna w ogóle nadawać.
W 2003 r. najwięksi operatorzy telewizji kablowych, zrzeszeni w Ogólnopolskiej Izbie Gospodarczej Komunikacji Kablowej (OIGKK), wypowiedzieli umowy licencyjne organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Powód? Zbyt wysokie stawki tantiem. Wypowiedzenie umów może mieć jednak bardzo dotkliwe skutki dla operatorów.
— Organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi stoją na bardzo uprzywilejowanej pozycji wobec operatorów sieci kablowych. Mogą praktycznie dowolnie ustalać stawki tantiem. Operatorzy nie mogą zaś tych umów rozwiązać, bo w świetle przepisów tracą wtedy mandat do reemisji chronionych prawem autorskim programów — twierdzi Sylwia Puzynowska-Sech, radca prawny kancelarii White & Case.
Poszukiwanie winnych
Oznacza to, że organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi mogą domagać się przed sądem zaprzestania reemisji przez tych operatorów telewizji kablowej, którzy wypowiedzieli umowy.
— Nie można nam postawić zarzutu, że wina za brak umowy leży po naszej stronie. Nieraz deklarowaliśmy, że takie umowy chcemy zawierać. Jednak stawki powinny być negocjowane — mówi Józef Kot z OIGKK.
ZAiKS wytoczył procesy sądowe około 60 operatorom. Część z nich do czasu rozstrzygnięcia sporów postanowiła płacić zaliczkowo tantiemy na poziomie 0,3 proc. przychodów. Wcześniej na podstawie umów z lat 90. operatorzy płacili ZAiKS 3,5-proc. tantiemy. Tyle tylko, że od tego czasu przybyło organizacji żądających opłat.
— Umowy wypowiedziało nam około 70 operatorów kablowych, którzy dysponują połową gniazd w kraju. Wobec tych firm namy cały wachlarz roszczeń, łącznie ze środkami zapobiegawczymi, czyli nakazem zaprzestania emisji. Nie wykluczamy ich zastosowania, jednak na razie domagamy się jedynie uregulowania zaległych i bieżących płatności oraz zawarcia stosownych umów — wyjaśnia Andrzej Kuśmierczyk, kierownik wydziału licencji i inkasa ZAiKS.
Trudne negocjacje
Odpiera on zarzuty OIGKK i twierdzi, że to operatorzy unikają spotkań, a nie ZAiKS, w związku z czym organizacja rozpoczęła negocjowanie umów licencyjnych indywidualnie.
— Operatorzy sieci kablowych są w trudnej sytuacji. Z jednej strony ustawa o prawie autorskim nakłada na nich obowiązek zawierania umów z organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, z drugiej zaś nie daje im możliwości skutecznej obrony przed monopolistycznymi zapędami dysponentów tych praw — twierdzi Sylwia Puzynowska-Sech.
Operatorzy telewizji kablowych domagają się, by stawki tantiem były ustalane w drodze negocjacji — najlepiej w formie kontraktu generalnego, który zaspokajałby roszczenia wszystkich uprawnionych organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.