PAP: W Hucie Częstochowa rozpoczęło się w środę rano dwudniowe referendum strajkowe, zainicjowane przez zakładową "Solidarność". Jego wyniki mają być znane w piątek po południu.
Związkowcy domagają się m.in. sprzedaży inwestorowi całego majątku huty łącznie ze spółkami, a nie tylko wybranej części majątku produkcyjnego - stalowni i walcowni blach grubych. Związki dopominają się też o pakiet inwestycyjny dla huty i jej spółek oraz pakiet socjalny dla załogi całej grupy. Chcą, by inwestor zaczął działać w hucie zaraz po wyborze - boją się
wielomiesięcznych formalności związanych z finalizacją prywatyzacji.
"To referendum ma wymiar pozytywny i nie jest skierowane ani przeciw zarządowi huty, ani przeciwko potencjalnemu inwestorowi. Przeciwnie, chcemy aby inwestor wszedł możliwie szybko i nabył cały majątek huty i spółek zależnych" - powiedział PAP szef "S" w hucie Marek Wójcik.
Dodał, że do zorganizowania referendum skłonił związkowców przeciągający się proces wyboru inwestora. "S" chce w ten sposób pokazać rządowi, że dalsza zwłoka oraz kolejne formalności, konieczne do spełnienia już po wyborze inwestora, mogą doprowadzić do protestu. Związek oczekuje, że zasadnicza część prywatyzacji zakończy się do 30 kwietnia, najdalej do maja.
Według nieoficjalnych informacji, prowadzące proces prywatyzacji huty Towarzystwo Finansowe Silesia spośród dwóch inwestorów, z którymi prowadzono równoległe rozmowy (hinduski LNM i ukraiński Donbas), rekomendowało resortowi Skarbu Państwa wybór Związku Przemysłowego Donbasu. Ostateczna decyzja jednak nie zapadła; być może nastąpi to w tym tygodniu.
Dotychczasowe negocjacje z inwestorami dotyczą sprzedaży udziałów w spółce Huta Stali Częstochowa (dzierżawi ona majątek właściwej huty i zatrudnia ponad 2 tys. osób) oraz części produkcyjnego majątku huty. Jednak inwestorzy złożyli również deklaracje dotyczące zakupu poszczególnych spółek zależnych. Związkowcy chcą, aby te deklaracje wpisać do zasadniczej umowy prywatyzacyjnej i ustalić harmonogram ich realizacji.
Związkowcy oficjalnie nie chcą oceniać potencjalnych inwestorów. Jak mówią, zaakceptują każdy wybór pod warunkiem spełnienia ich postulatów - nabycia całej huty i jej spółek oraz objęcia ich pakietem socjalnym i inwestycyjnym.
Do udziału w referendum uprawnionych jest około 4,5 tys. pracowników grupy Huty Częstochowa. Głosowanie nie odbywa się w upadłej spółce Mostbud oraz trzech spółkach zaplecza socjalnego.
Grupa Huty Częstochowa zatrudnia około 5 tys. osób i jest największym pracodawcą w regionie częstochowskim.