Reinkarnacja PTU

GN
opublikowano: 2011-03-14 00:00

Cel — awans do 10. Środek — wejście w polisy dla średnich firm. To plan niemieckiego właściciela.

Cel — awans do 10. Środek — wejście w polisy dla średnich firm. To plan niemieckiego właściciela.

Wzmocnienie władz, dokapitalizowanie 30 mln zł i nowa strategia — niemiecki Gothaer nie próżnuje po przejęciu Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeń (PTU). Cel, który postawił firmie, to powrót do 10. (obecnie jest 12.). Aby to osiągnąć, ubezpieczyciel skończy z monokulturą — 75 proc. portfela to komunikacja.

— Chcemy, by komunikacja stanowiła 40-50 proc. portfela, ale jej sprzedaż ma rosnąć w takim tempie, jak rynek, co oznacza, że postawimy na sprzedaż innych ubezpieczeń: osobowych, finansowych, m.in. gwarancji i niszowych ubezpieczeń, np. dla sportowców czy misji wojskowych — mówi Olgierd Jatelnicki, prezes PTU.

Pojawią się nie tylko nowe produkty, ale też klienci.

— Wydzielimy dwie linie biznesowe: klienta detalicznego i korporacyjnego. W drugim przypadku ofertę skierujemy do średnich firm. W pierwszym chcemy postawić na wystandaryzowane produkty, automatyzację procesów biznesowych. Zainwestujemy w likwidację szkód i system IT. Będą to wielomilionowe inwestycje. W pełni gotowi będziemy w połowie 2012 r. W połowie tego roku wejdziemy w ubezpieczenia korporacyjne. Zbieramy z nich teraz około 15 mln EUR i bez żadnego problemu przypis tu gwałtownie wzrośnie. Gdy będziemy w pełni gotowi operacyjnie, uaktywnimy się marketingowo: budżet będzie znacząco większy niż 2 mln zł, które wydawaliśmy w ostatnich latach — mówi Olgierd Jatelnicki.

Prezes cieszy się, że po latach waśni akcjonariuszy spółka ma właściciela, który myśli o długoterminowym rozwoju. Przykład — do 2016 r. zyski będą wzmacniały kapitały, dopiero potem będzie rozważona wypłata dywidendy.

— Początek roku pokazuje, że podwyżka cen polis komunikacyjnych pozwala na osiągnięcie dodatniego wyniku technicznego w tym roku. W ostatnich latach tworzyliśmy dodatkowe rezerwy na 50-60 mln zł, co obciążało wynik, ale zadziała pozytywnie w kolejnych latach. Liczymy się z tym, że podniesienie cen może przejściowo sprawić nieduży odpływ klientów, ale trend podwyżek na rynku jest widoczny. To nie jest tak, że tylko my podnosimy ceny. Robią to wszyscy — mówi Olgierd Jatelnicki.

— Liczymy na wzrost przypisu, ale zysk jest najważniejszy. Silną stroną PTU jest znana marka w sektorach, które rosną, i multiagencjach. Większość klientów ma tylko polisę komunikacyjną, co daje ogromny potencjał do sprzedaży im innych ubezpieczeń. Słabością była baza kapitałowa, ale to już się zmieniło. Dokapitalizowaliśmy spółkę, teraz musimy wzmocnić rezerwy, by wejść w ubezpieczenia korporacyjne oraz zainwestować w firmę — mówi Jürgen Meisc, szef rady nadzorczej PTU.

Gothaer w Niemczech to nie tylko polisy majątkowe, ale także życiowe.

— Nie planujemy wchodzić na polski rynek ubezpieczeń na życie. Za dwa-trzy lata zastanowimy się na medycznymi — mówi Jurgen Meish.