Reklama kryzys ma już za sobą

Marta Bellon
opublikowano: 2014-09-11 00:00

Prognozy dotyczące globalnych wydatków na reklamę są coraz bardziej optymistyczne. Reklama cyfrowa goni telewizyjną.

Globalny rynek reklamy czeka ożywienie. Dom mediowy Carat przewiduje w 2014 i 2015 r. globalny wzrost wydatków na cele reklamowe o 5 proc. Firma specjalizująca się w komunikacji marketingowej i zintegrowanych rozwiązaniach komunikacyjnych stworzyła raport na bazie danych z 59 rynków — Europy, Bliskiego Wschodu, Afryki, obu Ameryk oraz rejonu Azji Pacyfiku.

Najszybciej straty spowodowane globalnym kryzysem odrabiają rynki w Stanach Zjednoczonych — wydatki na reklamę w tym roku mają wzrosnąć tam o 4,9 proc.

Prognozy dotyczące rynku Wielkiej Brytanii mówią o wzroście na poziomie 7,5 proc., a w zachodniej Europie wydatki zwiększą się o 2,7 proc. Na dwóch rynkach europejskich wydatki na reklamę w 2014 r. się zmniejszą — we Włoszech przewidywany jest spadek o 1,3 proc., a we Francji o 0,9 proc.

Ale już w 2015 r. powinny być na plusie (wzrost odpowiednio o 0,9 i 0,2 proc.). Według najświeższych prognoz Carata największy udział w globalnych wydatkach reklamowych nadal będzie miała telewizja (43,2 proc.). Na ten wynik duży wpływ miały zimowe igrzyska w Soczi i brazylijski mundial. Wydatki na reklamę w mediach cyfrowych [ang. digital — red.] osiągną w 2014 r. poziom 20,5 proc. ogółu wydatków, a w kolejnym roku — 22,6 proc.

Nakłady na ten rodzaj reklamy, który obejmuje m.in. komunikaty w internecie, mediach społecznościowych czy na urządzeniach mobilnych, rosną najszybciej.