Reklama pompuje wideo w sieci

opublikowano: 28-11-2012, 00:00

Treści telewizyjne sprzedają się aż miło. To najskuteczniejsza platforma reklamy on-line.

Jedyne dobre wieści z rynku reklamy w Polsce pochodzą ostatnio z branży internetowej. Z najnowszych badań profilu kampanii reklamowych w sieci wynika, że jeden z segmentów wciąż wyjątkowo szybko rośnie w siłę. To treści telewizyjne w sieci.

— Analiza rynku reklamy w internecie pokazuje, że jeśli pominiemy reklamę w wyszukiwarkach, to ponad 25 proc. wszystkich kreacji reklamowych typu display pojawia się przy materiałach wideo. Rok wcześniej udział reklam przy wideo oscylował wokół 15 proc. — tłumaczy Rafał Sobiczewski, dyrektor ds. rozwoju biznesu w Gemius Polska.

Według danych Gemiusa, w trzecim kwartale tego roku wciąż najpopularniejszą formą reklamy był klasyczny double billboard, czyli duży baner na górze strony. Jednak zdaniem analityków, za kilka kwartałów może dojść do zmiany na fotelu lidera.

Obserwujemy spadek reklam wizerunkowych, dominują formy sprzedażowe. Udział reklamy przy treściach wideo wzrasta więc nie tylko dlatego, że oglądalność tego typu materiałów rośnie, ale także dlatego, że bardziej pochłania zmysły i generuje więcej kliknięć niż pozostałe formy — mówi Rafał Sobiczewski.

Nic dziwnego, że w przyszłym roku, według szacunków m.in. Atmedia, wydatki na reklamę wideo przebiją 100 mln zł.

— Pamiętajmy jednak, że taka reklama to sposób na dotarcie głównie do osób w wieku 15-30 lat — zaznacza Joanna Nowakowska z Atmedia. Poza segmentem wideo ostatni kwartał dla całego rynku to czas rozczarowań. Według danych Gemiusa, nie było mowy o efekcie piłkarskiego EURO jak i odreagowaniu w kolejnych miesiącach. Mocno swoje działania ograniczyła branża telekomunikacyjna, która według badań, na każdego złotego wydanego rok temu teraz wydaje 50 gr. Ma to związek m.in. z końcem akcji rebrandingowej T-Mobile i okrojenego budżetu reklamowego Plusa. Jednak wciąż to właśnie reklamy sieci komórkowych są tymi, w które najczęściej klikamy. Monitorowane przez Gemiusa kampanie telekomunikacyjne przełożyły się w ostatnim kwartale na średnio 121 tys. kliknięć na kampanię. Kolejny sektor w tym rankingu, czyli napoje i alkohole, osiągnął średnią o niemal 40 tys. kliknięć niższą.

1,96 proc. Taki odsetek kliknięć mają reklamy w internecie umieszczone przy materiałach wideo, to najwyższy wskaźnik ze wszystkich form reklamy w sieci.

17 proc. Za taką część wszystkich kampanii reklamowych w sieci w III kw. odpowiada lider, czyli branża telekomunikacyjna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy