Reklama też lubi brąz

Mirosław Konkel
18-08-2008, 00:00

Napoje, samochody, kosmetyki, komórki — na reklamy takich produktów jesteśmy skazani podczas letniego urlopu.

Walka o konsumentów latem przenosi się do miejscowości wypoczynkowych

Napoje, samochody, kosmetyki, komórki — na reklamy takich produktów jesteśmy skazani podczas letniego urlopu.

Wakacje nad polskim morzem spędza 13 proc. wszystkich rodaków — wynika z sondażu GfK Polonia. To pokaźna grupa konsumentów, na dodatek dość dobrze sytuowana (w końcu nie każdego stać na wypoczynek w znanej miejscowości turystycznej). Ludzie ci mają urlop, ale nie od reklamy. Bo choćby odcięli się całkowicie od internetu, telewizji i gazet, przed billboardami i akcjami promocyjnymi nie uciekną.

Podejść konsumenta

Komunikat, z którym nadawca chce się przebić do odbiorcy, w kurortach napotyka mniejszy szum informacyjny, aniżeli ten, z którym mamy do czynienia w miastach. Tak przynajmniej uważa Anna Bednarz, senior media planner/buyer w domu mediowym PRO Media House.

— Połączenie chwytliwej reklamy z przyjemnością, jaką są wakacje na plaży, może tylko podnieść skuteczność naszych działań — podkreśla.

Nośniki reklamy zewnętrznej są w miejscowościach wypoczynkowych oraz na głównych traktach komunikacyjnych do nich prowadzących (zwykle w promieniu 25-30 km).

— Uwięzieni w kilometrowych korkach letnicy, jadący np. do Władysławowa, są skazani na oglądanie olbrzymich billboardów. Dlatego skuteczność kampanii out of home jest tak duża — stwierdza Maciej Dziachanowski, media buying manager w domu mediowym Starcom.

Anna Bednarz wskazuje, że najchętniej reklamowanymi nad Bałtykiem produktami są te, które wpisują się w kontekst wakacji, m.in. samochody, oferty sieci komórkowych, napoje, kosmetyki czy olejki do opalania.

Duży może więcej

Rynek outdoorowy nad Bałtykiem zdominowały duże ogólnopolskie firmy. Przykładem jest Clear Channel Poland, która już w lutym rozpoczęła sprzedaż sieci Holiday Media — składają się na nią 394 nośniki formatu 1,2x1,8 m, zlokalizowane w 19 najważniejszych nadmorskich kurortach na całej długości wybrzeża. Jak zauważa Lech Kaczoń, prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej, małe, lokalne agencje raczej nie mają szans przy wielkich, sieciowych graczach.

— W kampaniach ogólnopolskich — a te głównie realizowane są latem — lepiej sprawdzają się ogólnopolskie firmy. Nie dość, że dysponują dużo większą liczbą nośników, to jeszcze mają magazyny do składowania reklam po sezonie — tłumaczy prezes Kaczoń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Reklama też lubi brąz