Rekord niewypłacalności

Kamil Pastor, analityk SpotDaty
opublikowano: 14-11-2018, 22:00

Niemożność regulowania zobowiązań w październiku ogłosiło o 40 proc. więcej firm niż przed rokiem. Pogorszyło się m.in. w przemyśle metalowym, handlu hurtowym i transporcie

W październiku w Monitorach Sądowych i Gospodarczych ogłoszono rekordową liczbę 117 otwartych postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych — wynika z miesięcznika o niewypłacalności SpotData Research. Wśród dużych spółek widać stabilizację, więcej problemów mają natomiast małe. Pod koniec 2017 r. miesięcznie niewypłacalnymi stawało się ok. 300 małych firm — teraz ponad 400. Potencjalnymi przyczynami mogą być trudności z dostosowaniem się do wyższych kosztów pracy, wojny cenowe czy zmiany w prawie podatkowym. Coraz więcej firm wykorzystuje też procedurę restrukturyzacji, co może być jedną z przyczyn rosnącej liczby spraw.

Problemy nasiliły się w przemyśle metalowym, handlu hurtowym i transporcie.Wszystko wskazuje na to, że ten rok zakończy się osiągnięciem 1050-1100 przypadkami niewypłacalności wobec 920 w ubiegłym. Na pierwszy plan wysuwa się skokowy wzrost problemów z obsługą zadłużenia w transporcie i logistyce. Przypadków niewypłacalności przybyło zwłaszcza w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Tylko w październiku niewypłacalność ogłosiło 17 firm transportowych wobec 42 w całym 2017 r. W tym roku aż 62 firmy (w tym 29 osób prawnych) ogłosiło niewypłacalność, podczas gdy w analogicznym okresie 2017 r. takich przypadków było 30 (w tym 13 osób prawnych). Przyczyn można upatrywać w rosnących kosztach pracy i perspektywie dalszego ich zwiększenia (ze względu na dyrektywę unijną o pracownikach delegowanych) oraz drożejącym paliwie. Głównym problemem może też być spowolnienie w UE. Koniunktura w polskim transporcie jest silnie uzależniona od koniunktury gospodarek zachodnich, z którą wiąże się zapotrzebowanie na przewóz towarów. Skoro od początku roku sytuacja gospodarcza w strefie euro się pogarsza, to musiało to również wpłynąć na polskich transportowców mających aż 30-procentowy udział w unijnym rynku przewozów międzynarodowych.

W branży budowalnej przypadków niewypłacalności było mniej — chyba że pod uwagę weźmiemy także jednoosobowe działalności gopsodarcze. W tej grupie problemy są liczne, przybyło ich jednak poniżej średniej, mimo że z branży nieustannie napływają sygnały o kurczących się marżach, kłopotach z płynnością i realizacją kontraktów. Możliwe, że niekorzystne zjawiska są łagodzone przez wysoką aktywność w inwestycjach publicznych i rozsądniejszą politykę w zakresie uczestnictwa w przetargach.

Artykuł powstał na podstawie jednego z 10 cyklicznych raportów SpotData Research, które sygnalizują oraz analizują szanse i zagrożenia biznesowe. Więcej szczegółów na www.spotdata.pl/research

SONDA

Biznes o problemach z płatnościami i o tym, jak sobie radzić

PAWEŁ TRĘBICKI, dyrektor generalny Raben Transport

Przewoźnicy od lat działają w bardzo konkurencyjnym środowisku, wykazując zaledwie kilkuprocentową rentowność. W takich warunkach nawet niewielkie zmiany różnych czynników kosztowych lub zwłoka w płatności dużego kontrahenta mogą doprowadzić firmę do upadłości. Historycznie największe obawy przedsiębiorców budził wzrost ceny paliwa, a w przypadku ruchu międzynarodowego dodatkowo osłabienie waluty. Co najmniej przez ostatni rok tematem numer jeden w branży jest jednak brak kierowców i rosnący poziom ich wynagrodzeń. Mimo że popyt na usługi jest wysoki, wielu przewoźników hamuje rozwój lub wręcz ogranicza zakres działalności ze względów kadrowych.

JANUSZ NÓŻKA, dyrektor ds. floty w Rohlig Suus Logistics

W mijającym roku zaobserwowaliśmy znaczny wzrost niewypłacalności przewoźników związany z trudnościami w rekrutacji kierowców i ze wzrostem kosztów transportu średnio o 17 proc. (w porównaniu do 2017 r.) Naszym priorytetem jest utrzymanie wysokiej skuteczności oraz odpowiedniej przepustowości i stabilności sieci dystrybucji krajowej. Wprowadziliśmy wiele usprawnień wewnętrznych oraz m.in. program przyśpieszonych płatności dla przewoźników we współpracy z jednym z banków, ofertę tańszych ubezpieczeń dla kierowców, karty paliwowe umożliwiające otrzymanie rabatów od cen hurtowych i szkolenia specjalistyczne dla kierowców.

RAFAŁ BAŁDYS-REMBOWSKI, analityk Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa

Spadek liczby niewypłacalnych podmiotów w branży budowlanej wiąże się z mniejszą liczbą podpisywanych kontraktów. Coraz mniej jest nowych inwestycji na rynku mieszkaniowym, w segmencie infrastrukturalnym natomiast oczekiwania finansowe wykonawców są wyższe niż możliwości budżetowe publicznych zamawiających. W efekcie coraz częściej wykonawcy rezygnują z podpisywania umów albo zamawiający unieważniają przetargi. Brak nowych umów w portfelach firm budowlanych przyczynił się do wyhamowania wzrostu cen u dostawców i podwykonawców, co sprzyja realizacji bieżących kontraktów i łagodzi problem niewypłacalności. Za dwa lata jednak będziemy mieć lukę na rynku budowlanym.

WOJCIECH DUDA, wiceprezes Duda Development

Natura rynku nieruchomości jest cykliczna i, jak uczy nas doświadczenie — zwłaszcza z ostatnich dziesięciu, jedenastu lat — koniunktura nieuchronnie prowadzi do spadku. Firmy, które poważnie podchodzą do strategii, uwzględniają to w planach, nawet jeśli bieżąca tendencja wyników jest wzrostowa czy raczej — jak można wnioskować na podstawie raportu — nie aż tak zła, jak zdarza się to w innych sektorach. Tymczasem wierzymy, że jako deweloper korzystający z usług generalnych wykonawców przyczyniamy się do podtrzymania tendencji wzrostowej i spadku liczby niewypłacalności wśród firm budowlanych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Pastor, analityk SpotDaty

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Rekord niewypłacalności