Bank osiągnął najwyższy zysk w swojej historii. Teraz bierze się do instalowania zintegrowanego systemu informatycznego w 500-800 pocztach.
Bank Pocztowy, którego akcjonariuszami są Poczta Polska (75 proc. akcji) i PKO BP, zarobił w ubiegłym roku na czysto 18,7 mln zł. To rekordowy wynik w jego historii.
— Udało nam się powiększyć zysk pięciokrotnie. Dorównał on (licząc brutto) ponad jednej piątej naszego kapitału zakładowego. W tym roku chcielibyśmy powtórzyć ten wynik, a może nawet trochę go poprawić, choć sam wzrost nie będzie znaczny ze względu na zaplanowane inwestycje — mówi Andrzej Szukalski, prezes Banku Pocztowego.
Ma nadzieję, że akcjonariusze zgodzą się na przeznaczenie całego zysku na fundusze własne Banku Pocztowego.
Możliwe, niekonieczne
Poprzedni zastrzyk kapitału bank dostał pod koniec ubiegłego roku, dzięki czemu jego fundusze własne wzrosły o 21 mln zł, do 134 mln zł.
— W efekcie nasz współczynnik wypłacalności wzrósł z 14,3 do 16,7 proc. Mamy więc pieniądze na rozwój. PKO BP deklaruje, że w razie potrzeby jest gotowe podnieść nasz kapitał, jednak nie sądzę, by było to konieczne jeszcze w tym roku — podkreśla Andrzej Szukalski.
Obecnie przygotowywana jest nowa strategia rozwoju banku.
— Zgodnie z wolą Komisji Nadzoru Bankowego, musimy ją przyjąć do końca maja. Będzie opierała się na rozwoju prostych produktów bankowych, oferowanych w placówkach naszego głównego akcjonariusza — Poczty Polskiej. Nastawiamy się również na rozliczanie drobnych płatności oraz większą współpracę ze spółkami grupy Poczty Polskiej — tłumaczy Andrzej Szukalski.
Więcej IT na poczcie
Poczta Polska ma 8,3 tys. placówek. Część produktów bankowych jest już w tej sieci dostępna (m.in. popularne konta Giro Składka, umożliwiające przedsiębiorcom opłacanie ZUS i podatków). Bank jednak chciałby, by operacje te były w pełni zinformatyzowane.
— Dlatego na ten rok zaplanowaliśmy zainstalowanie naszego zintegrowanego systemu w 500- -800 placówkach Poczty Polskiej, a w ciągu trzech lat we wszystkich, którym taki system będzie potrzebny. To nasza największa inwestycja w najbliższych latach — wyjaśnia Andrzej Szukalski.
Wprowadzenie oferty banku do okienek to także szansa dla poczty, która powoli traci monopol na swoje usługi. Dzięki tej współpracy w ubiegłym roku bank zwiększył liczbę rachunków o 57 tys., do około 167 tys.
— W tym roku liczymy na dalszy przyrost kont. Chcemy zwiększyć także akcję kredytową o 50-100 mln zł (obecnie portfel kredytowy banku to 600 mln zł, a depozytowy 1,7 mld). Mamy nadzieję nawiązać współpracę także z należącym do Poczty Polskiej Pocztowym Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych oraz PTE Pocztylion — podkreśla Andrzej Szukalski.
Okiem EKSPERTA
Konkurent dla spółdzielczych
Biorąc pod uwagę wielkość sieci placówek, którą dysponuje Poczta Polska, Bank Pocztowy może stanowić w przyszłości bardzo poważną konkurencję dla spółdzielczych. Wszystko zależy od tego, czy i jak szybko wprowadzi w życie plany rozwoju. Banki spółdzielcze powinny przyzwyczajać się do myśli, że na ich tradycyjne rynki wejdą banki komercyjne. Powinny więc nauczyć się walczyć o klientów.
Krzysztof Ksyta, prezes Mazowieckiego Banku Regionalnego