Chińskie firmy zwiększyły swoje zagraniczne aktywa w drugim kwartale o 71 mld USD, wynika z oficjalnych danych opublikowanych w poniedziałek. Oznacza to aż 80 proc. wzrost w porównaniu z tym samym kwartałem ubiegłego roku. To również największa kwota od 1998 roku, do którego sięgają porównywalne dane.
Wśród chińskich firm, które dokonały największych inwestycji zagranicznych, są producenci aut elektrycznych oraz paneli słonecznych, których rosnąca dominacja skłoniła niektóre państwa do wprowadzenia barier importowych.
Bloomberg zwraca uwagę, że rekordowe chińskie zagraniczne inwestycje, oznaczające tworzenie miejsc pracy i przyczyniające się do wzrostu gospodarek partnerów handlowych, mogą utrudnić rządom krytykę Pekinu. Niektórzy ekonomiści jednak sceptycznie oceniają dane o chińskich inwestycjach. Wskazują, że mogą one być zawyżone przez znaczący „fikcyjny” kapitał, wynikający z operacji finansowych, nie mający niż wspólnego z inwestycjami w realnej gospodarce. Thilo Hanemann z Rhodium Group przekonuje, że ponad dwie trzecie z oficjalnych inwestycji zagranicznych Chin to „zatrzymane zyski, dług i wewnętrzne transfery”.
