Rekordowe wyłudzenia VAT

WITOLD MODZELEWSK, prezes Instytutu Studiów Podatkowych
01-02-2013, 00:00

Można zaryzykować tezę, że 2012 r. był rekordowy pod względem wyłudzeń zwrotów podatków pośrednich, zwłaszcza podatku od towarów i usług.

Wstępny szacunek zamyka się co najmniej kwotą 10,5 mld zł. Należy rozróżnić zarówno wyłudzenia bezpośrednie, czyli faktyczne wypłaty z budżetu państwa bez tytułu prawnego lub na rzecz podmiotów nieuprawnionych, jak i wyłudzenia pośrednie, gdzie nabywca odlicza podatek należny, który nigdy nie był rozliczony z budżetem. Wypłaty te dokonywane są najczęściej na podstawie sfałszowanej deklaracji podatku od towarów i usług, rzadziej wniosków o zwrot nadpłat, choć w przypadku podatków dochodowych dominują te ostatnie.

Największa kwotowo pozycja wyłudzeń dotyczy podatku od towarów i usług, a drugą są podatki dochodowe, a dopiero trzecia jest akcyza. Sposób wyłudzeń jest z reguły dość prosty: posługując się sfałszowanymi fakturami, wstawionymi często przez formalnie istniejące firmy, dokonuje się całej serii następujących po sobie „transakcji”, gdzie ostatni w kolejności podmiot wykazuje z tego tytułu zwrot podatku.

Organy podatkowe z reguły dokonują wyłącznie technicznego sprawdzenia dokumentów zakupu, które są zazwyczaj wystawione przez firmy istniejące formalnie, natomiast przypadki zweryfikowania, czy faktycznie doszło do jakichkolwiek dostaw towarów lub usług, są rzadkością, gdyż dokumentacja tych zdarzeń zachowuje wszelkie pozory zgodności z prawem i prawdą.

Istnieje wiele schematów postępowań mających na celu wyłudzenie zwrotów podatku od towarów i usług. Do najczęstszych należy zaliczyć:

1) fikcyjny import usług polegający na tym, że usługi faktycznie wykonane są na rzecz podmiotu mającego miejsce siedziby w kraju, również przez podmiot krajowy, lecz formalnie fakturuje to „usługodawca” nie mający miejsca siedziby w kraju,

2) fikcyjne zagraniczne miejsce świadczenia usług świadczonych przez podatników mających miejsce siedziby na terytorium kraju w rzeczywistości na rzecz podmiotów o tym samym statusie,

3) fikcyjna dostawa wewnątrzwspólnotowa towarów,

4) krajowa dostawa towarów sprowadzonych do Polski przez podmiot mający jakoby wyłącznie rejestrację dla potrzeb VAT,

5) dostawa złomu i innych odpadów na terytorium kraju, przy zastosowaniu tzw. odroczonego obciążenia,

6) fikcyjny krajowy zakup usług niematerialnych w celu wykazania zwrotów podatku z tytułu działalności jak najbardziej legalnej, mimo że ów „usługodawca” nigdy nie zapłacił ani grosza podatku.

Wszystkie powyższe czynności ubrane są nie tylko w szaty legalizmu, będąc częścią „nowoczesnych metod zarządzania podatkami”. Wstępne szacunki, oczywiście dokonane głównie na podstawie dowodów pośrednich, obrazują jednak skalę zwrotów dokonanych dzięki powyższym metodom, które przecież dotyczą tylko podatku od towarów i usług. Wynoszą co najmniej 6,5 mld zł. Być może już w 2014 r. kwota zwrotów będzie wynosiła tyle samo co wpływy netto, bo prawdopodobnie czeka nas najbardziej absurdalny scenariusz: wzrost stawek wraz ze wzrostem zwrotów.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WITOLD MODZELEWSK, prezes Instytutu Studiów Podatkowych

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Rekordowe wyłudzenia VAT