Na amerykańskich rynkach akcji doszło do powtórki wydarzeń sprzed tygodnia. Przed sesją pojawiła się wiadomość o nowej skuteczniej szczepionce na COVID-19, co wywołało wzrost optymizmu i apetyt na ryzyko. Skala zwyżek nie była jednak tak duża jak przed tygodniem. Powodem był wyśrubowany poziom rynków. W piątek S&P500 kończył sesję rekordową wartością, a Dow Jones znalazł się blisko historycznego maksimum. Podobnie jak w ubiegłym tygodniu najmocniej drożały spółki branży energii, bo inwestorzy oczekują, że to ona będzie jednymi z największych beneficjentów zakończenia pandemii. Ropa zdrożała w poniedziałek najmocniej od tygodnia. Aż 7 z 10 najmocniej drożejących spółek z S&P500 to spółki naftowe, a energia była najmocniej rosnącym (6,5 proc.) przez cały dzień segmentem indeksu. Inwestorzy preferowali także akcje spółek przemysłowych (2,5 proc.) i finansowych (2,3 proc.). Paradoksalnie, najsłabsza była branża ochrony zdrowia (-0,2 proc.), w której jako jedynej przewagę miała podaż. Choć Moderna, która przekazała przed sesją wiadomość o nowej szczepionce, zdrożała o prawie 10 proc., to taniały m.in. akcje Pfizera (-3,3 proc.), który chwalił się swoją szczepionką tydzień wcześniej.
Zdrożało 26 z 30 blue chipów ze Średniej Przemysłowej Dow Jones. Najmocniej rosły kursy Boeinga (8,2 proc.), koncernu naftowego Chevron (7,1 proc.) oraz giganta rozrywki Walt Disney Co. (4,6 proc.). Na dole tabeli znalazły się koncern farmaceutyczny Merck & Co. (-1,1 proc.) oraz potentat rynku dóbr codziennego użytku Procter & Gamble (-1,3 proc.).
Na Nasdaq zdrożało prawie 75 proc. spółek. Wśród technologicznych blue chipów najsłabiej wyglądało Adobe (-1,8 proc.) i Netflix (-0,8 proc.). Najmocniej rosły kursy Qualcomm (3,3 proc.) z branży półprzewodnikowej oraz Cisco Systems (2,75 proc.) z IT. W grupie FAANG najmocniej drożały akcje Apple (0,9 proc.).