Rekordowe zyski, mizerna dywidenda

Jacek Iskra
12-01-2012, 00:00

Inwestorzy, którzy liczyli, że rekordowo zyskowny 2011 rok dla banków przełoży się na wysokie dywidendy, będą musieli obejść się smakiem

Sute dywidendy miały być pocieszeniem dla akcjonariuszy spółek z sektora finansowego. Narastające kłopoty kolejnych państw strefy euro z obsługą zadłużenia sprawiły bowiem, że to właśnie banki, a konkretnie wyceny ich akcji, najmocniej odczuły zwiększoną awersję do ryzyka ze strony giełdowych graczy. W efekcie wyceny większości banków notowanych na warszawskim parkiecie spadły w 2011 r. o jedną czwartą. A wszystko to działo się paradoksalnie w najlepszym roku pod względem zarobków dla giełdowych banków. Po trzech kwartałach 2011 r. zysk neto banków z GPW wyniósł 9,91 mld zł, o 36 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2010 r. Zdaniem analityków, w zakończonym niedawno roku zysk netto przedstawicieli sektora bankowego na GPW może sięgnąć 14 mld zł, a zarobki takich banków, jak PKO BP, Pekao, BRE Bank czy BZ WBK, będą liczone w miliardach złotych. Jednak szanse na to, że te miliardy szerokim strumieniem popłyną do kieszeni inwestorów znacznie zmalały. Podobnie jak trzy lata wcześniej, gdy Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), czyli organ nadzorujący sektor finansowy,zaleciła bankom wstrzymanie się z wypłatami dywidendy lub znaczne ich ograniczenie.

— Mając na uwadze kryteria KNF, dywidendę wśród banków mógłby bezwarunkowo wypłacić Bank Handlowy. Natomiast warunkowo — zachowując współczynnik wypłacalności powyżej 12 procent — dywidendę mogłyby wpłacić ING Bank Śląski oraz PKO BP — zauważa Sobiesław Kozłowski, analityk Domu Maklerskiego Banku BPS. Podobnie, możliwości dywidendowe banków ocenia Dariusz Górski z DM BZ WBK.

— Generalnie KNF rekomenduje zatrzymanie zysków, ale kilka banków — Bank Handlowy, ING BSK i PKO BP — wydaje się kwalifikować do wypłaty dywidend. Jest to zgodne z oczekiwaniami rynku, chociaż PKO BP i Bank Handlowy wypłacą dywidendy kształtujące się poniżej oczekiwanego przez rynek poziomu — ocenia Dariusz Górski. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku PKO BP wypłacił akcjonariuszom prawie 75 proc., a Handlowy nawet 98 proc. zysków za 2010 r. Zdaniem analityka DM BZ WBK, jest natomiast mało prawdopodobne, by na wypłaty dywidend zgodnie z wcześniejszymi oczekiwaniami zdecydowali się akcjonariusze BRE Banku, Millennium czy Getin Holding. Dużym zaskoczeniem jest uwzględnianie przez KNF sytuacji spółki matki przy ocenie możliwości wypłaty dywidendy przez polskie banki. Chodzi o ewentualne niedobory kapitałowe zagranicznych banków, które mogłyby

być częściowo łatane właśnie wypłatą dywidendy z kontrolowanych przez zagranicznych akcjonariuszy banków w Polsce. — Zaskoczeniem jest uwzględnienie sytuacji banku „matki”, w wyniku czego dywidendy nie mógłby wypłacić Pekao — zauważa Sobiesław Kozłowski. Zdaniem Wojciecha Kwaśniaka, wiceprzewodniczącego KNF, jeśli włoski UniCredit, właściciel Pekao, zdąży dokapitalizować się do czerwca, nie będzie przeszkód, by warszawski bank wypłacił dywidendę. UniCredit jest właśnie w trakcie podwyższania kapitału przez emisję akcji o wartości 7,5 mld EUR. — Jeżeli emisja się powiedzie, Pekao będzie mógł wypłacić dywidendę najprawdopodobniej w wysokości 50 proc. zysku za 2011 r., czyli 5,5 zł na akcję, co daje stopę dywidendy na poziomie 4 proc. — prognozuje Iza Rokicka, analityk DI BRE.

Podobnie jak w przypadku Pekao, sytuacja kapitałowa głównego zagranicznego udziałowca może wpłynąć na perspektywę wypłaty dywidendy przez BRE Bank czy BZ WBK. A raczej brak jej wypłaty. Zagraniczni udziałowcy tych banków — niemiecki Commerzbank i hiszpański Banco Santander — zgodnie z zaleceniami Europejskiej Komisji Nadzoru Bankowego (EBA) muszą zyskać odpowiednio 5,3 mld i 15 mld EUR. Jeżeli to się nie uda, udziałowcy BRE i BZ WBK będą musieli prawdopodobnie zapomnieć o udziale w tłustych zyskach tych banków za 2011 r.

KNF: ostrożnie z dywidendami

W ubiegłym miesiącu Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) zarekomendowała bankom niewypłacanie dywidendy i przeznaczenie wypracowanego zysku na wzmocnienie bazy kapitałowej. Regulator dopuszcza jednak możliwość wypłaty części zysków za 2011 r. przez niektóre banki. Zdaniem KNF, powinny więc one ją ograniczyć i maksymalnie na dywidendę przeznaczyć 50 proc. zysku netto. Aby tak się jednak stało, bank planujący wypłaty dla akcjonariuszy powinien spełnić ściśle określone warunki: — posiadać współczynnik wypłacalności powyżej 12 proc.; — współczynnik kapitałów podstawowych (Tier 1) powinien przekraczać 9 proc.; — udział kredytów walutowych w portfelu kredytów dla osób prywatnych nie powinien przekraczać 50 proc.: — bank „matka” nie może mieć niedoboru kapitałów (czyli jego fundusze Tier 1 muszą stanowić co najmniej 9 proc.). W przeszłości KNF już raz zaleciła bankom wstrzymanie się z wypłatami dywidendy. Zgodnie z zaleceniami nadzorcy, banki zatrzymały zyski z 2008 r., przeznaczając je na wzmocnienie bazy kapitałowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Iskra

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rekordowe zyski, mizerna dywidenda