Rekordowo droga ropa psuje nastroje na Wall Street

opublikowano: 2004-08-09 20:16

Na amerykańskich giełdach wciąż utrzymują się niewielkie wzrosty indeksów. To ‘zasługa’ niedawnych przecen i pasywnej postawy inwestorów w oczekiwaniu na jutrzejszą decyzję Fed w sprawie stóp procentowych. Rekordowy wzrost cen ropy po wiadomościach z Rosji i Iraku nie wywołał wyraźnej reakcji na rynkach, choć widać powolne osuwanie się indeksów, co oznacza, że dzisiejsza sesja może zakończyć się ustanowieniem nowych tegorocznych minimów rynków.

Cena baryłki ropy zbliżyła się do bariery 45 USD na dystans zaledwie 3 centów po tym gdy poinformowano o wstrzymaniu dostaw surowca do terminalu w Basrze, a także o ponownym zajęciu przez rosyjskich komorników aktywów głównej spółki wydobywczej koncernu Jukos. Nie widać jednak, aby wywołało to gwałtowną reakcję na NYSE i Nasdaq. Poprawiły się jedynie notowania największych przedstawicieli branży naftowej. Najmocniej drożejącym blue chipem notowanym w ramach średniej Dow Jones niezmiennie od początku sesji jest ExxonMobil. W górę idą ceny papierów jego największych rywali, ChevronTexaco i ConocoPhillips.

Powody do zadowolenia mają wciąż akcjonariusze sieci domów towarowych Dillard’s. Ich cena wyraźnie rośnie po tym gdy spółka zdecydowała się sprzedać pakiet akcji National Bank za 1,25 mld USD.

Niezmiennie od początku sesji na Nasdaq drożeją papiery spółki finansowej Knight Trading Group. To zasługa Citigroup, który zapowiedział, że odkupi za 225 mln USD jej oddział handlujący instrumentami pochodnymi.

Wyraźnie drożeją notowane na tym samym rynku akcje działającej w Polsce spółki Central European Distribution. Dystrybutor markowych alkoholi poinformował dziś o blisko 30 proc. wzroście kwartalnego zysku i sprzedaży.

MD