Jeszcze w 2011 r. współczynnik ten wynosił 63,2.
To już piąty rok z rzędu trendu spadkowego. Jest to również najgorszy wynik w historii, od kiedy w 1909 r. rząd zaczął mierzyć liczbę urodzin.
Spadek dzietności może stanowić wyzwanie dla przyszłego wzrostu gospodarczego oraz rynku pracy.
- Jeśli będzie mniej młodych ludzi w Stanach Zjednoczonych, może brakować młodych pracowników wkraczających na rynek pracy w wieku 18-20 lat. Malejąca liczba narodzin odbija się na całej gospodarce – powiedział Kenneth Johnson, demograf z Uniwersytetu New Hampshire.
Rekordowo niska liczba narodzin w USA
Współczynnik dzietności w Stanach Zjednoczonych spadł w 2012 r. do rekordowo niskiego poziomu 63 urodzin na 1000 kobiet w przedziale wiekowym 15-44 lat, wynika z danych Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom.