Rentowność obligacji 10-letnich Chin spadała nawet do 2,075 proc. i była najniższa od 2002 roku, do którego sięgają dane. Inwestorzy kupują obligacje w sytuacji słabnięcia gospodarki Chin i utrzymującego się kryzysu na rynku nieruchomości. Obligacje drożały nawet pomimo doniesień, że państwowe banki interwencyjnie sprzedawały papiery długoterminowe na rynku wtórnym w ostatnich dniach.
- Ludowy Bank Chin od czasu do czasu interweniuje agresywnie sprzedając obligacje aby podwyższyć rentowność, ale oba będzie raczej spadać do wsparcia na poziomie 2,0 proc. – powiedział Gary Ng, ekonomista Natixis. – Aby doszło do poprawy „niedźwiedzich” nastrojów musiałaby nastąpić duża poprawa w gospodarce i wynikach spółek – dodał.
Rentowności obligacji spadają również w związku z oczekiwaniem na mocne działania stymulacyjne władz. W ostatnim czasie spekulacje na ten temat ożywiło wezwanie przez prezydenta Xi Jinpinga administracji wszystkich szczebli do działań na rzecz osiągnięcia planowanego na ten rok wzrostu gospodarczego, wynoszącego 5 proc. Niektórzy ekonomiści uważają, że będzie to wymagało luzowania polityki pieniężnej.
Do wzrostu popytu na obligacje przyczyniły się również doniesienia z czwartku o planie obniżenia oprocentowania zaciągniętych przez Chińczyków kredytów hipotecznych o łącznej równowartości 5 bln USD. Dzięki mniejszym ratom miałoby to ich skłonić do większej konsumpcji.
