Fundamentalnie, notowania soi otrzymały wsparcie w postaci szacunków dotyczących tamtejszego popytu na soję. Według szacunków COFCO, import soi do Chin w 2020 roku najprawdopodobniej przekroczy 100 mln ton i, tym samym, będzie rekordowo wysoki.
Chiny w tym roku uzupełniały swoje zapasy soi. Kraj ten odbudowywał także stada świń, które w ubiegłym roku zostały zdziesiątkowane przez ASF (świńskiej grypy) – jak podało chińskie ministerstwo rolnictwa, liczebność stad wyniosła na koniec listopada już 90% stanu sprzed ataku wirusa. Ten trend sprawia, że duży popyt na soję może się utrzymać także na początku przyszłego roku i wspierać notowania soi.
Warto jednak mieć na uwadze także fakt, że rynek soi jest już mocno rozgrzany i obecny na nim jest w dużej mierze kapitał spekulacyjny, a to czyni cenę soi podatną na dynamiczne korekty spadkowe.