Rekordowy wolumen na Polnordzie

Kamil Zatoński
opublikowano: 2011-10-12 16:43

Notowania Polnordu rosną jak na drożdżach. We wtorek kurs zwyżkował o 13 proc., w środę o 10 proc. Towarzyszy temu najwyższy od wielu lat wolumen obrotu.

None
None

Analitycy przyznają, że nie znają powodów gwałtownej zmiany trendu. Od wielu miesięcy dominowały spadki: jeszcze na początku roku za akcje Polnordu płacono 33,2 zł, w krytycznym momencie – 4 października – zaledwie 11,03 zł. Wskaźnik C/WK spadł do poziomu 0,2.

- Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia dlaczego akurat teraz nagle i sektor budowlany i sektor deweloperski ulega takiemu re-ratingowi. Oczywiście deweloperzy byli tani, a Polnord super-tani Wskaźnik P/BV na poziomie 0.2x to sie chyba rzadko kiedy zdarza, zwłaszcza dla firmy, która ma naprawdę zdrowe fundamenty. Nasza rekomendacja brzmi „kupuj” z ceną docelową 20 zł. Jest to po prostu najtańsza spółka, o zdrowych fundamentach i niezłych projektach, dodatkowo  dywersyfikująca się w kierunku nieruchomości komercyjnych oraz restrukturyzująca koszty – mówi Bartłomiej Kubicki, analityk Raiffeisena.

-  W trzecim kwartale sprzedaż mieszkań, jaką pokazał Polnord, była wręcz jedna z najsłabszych w sektorze. Nie mam jednak wątpliwości, że akcje spółki są tanie, patrząc na wskaźnik C/WK czy na aktywa, które firma posiada i gotówkę, jaką Polnord może uzyskać ze sprzedaży tych aktywów w kolejnych latach – mówi Piotr Zybała, analityk DI BRE Banku.

Drożeją jednak nie tylko akcje Polnordu. Już wczoraj zwracaliśmy uwagę na odreagowanie w notowaniach deweloperów. Czytaj więcej>>

Dziś w cenie są akcje JW. Construction (+7,4 proc.), Reinholda (+7,3 proc.) czy Inpro (+6,5 proc.).

Zdaniem Piotra Zybały z DI BRE Banku trwająca od wielu miesięcy przecena akcji deweloperów doprowadziła do sytuacji, w której ich wyceny dyskontują bardzo negatywny scenariusz, zakładający silny spadek sprzedaży i kontynuację trendu spadku cen.

- Trudno zakładać aż tak negatywny scenariusz – ocenia Piotr Zybała.

Dodaje, że wprawdzie nie pojawiły się żadne nowe informacje ze spółek, ale to, co się dzieje wokół Grecji może mieć istotne znaczenie dla postrzegania najbardziej zadłużonych firm w branży.

- Silne wzrosty cen akcji Polnordu i J.W. Construction mogą wynikać coraz bardziej zdecydowanych działań rządów w celu dokapitalizowania europejskich banków. Stabilność sektora finansowego w Polsce i Europie ma szczególne znaczenie dla najbardziej zadłużonych deweloperów, do których między innymi należy Polnord i JWC. Chodzi o możliwość refinansowania obecnego zadłużenia w przyszłości - mówi Piotr Zybała.

Specjalista DI BRE Banku zwraca uwagę, że osłabienie koniunktury sprzyja z kolei najsilniejszym deweloperom, jakich nie brakuje na GPW.

- Przed kryzysem udział Dom Development w rynku warszawskim wynosił 11 proc. Po – wzrósł do 14 proc. Wynika to z siły finansowej i wiarygodności większych podmiotów – mówi Piotr Zybała.