Rekrutacja do szpitalnego TUW

AT
opublikowano: 2012-05-18 00:00

Szpitale prywatne łączą moce z publicznymi, by wzajemnie się ubezpieczyć.

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szpitali Niepublicznych (OSSN) oraz Związek Powiatów Polskich (ZPP) wspólnie założą Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych (TUW). Do tej pory każda z oganizacji pracowała nad własnym „tuwem”, który miał uchronić ich szpitale przed wysokimi cenami składek, proponowanymi przez PZU. W marcu oba projekty stanęły pod znakiem zapytania, po tym jak Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia, zapowiedział, że nowe polisy dla szpitali, które były przyczyną całego zamieszania, będą dobrowolne.

— Placówki nadal muszą się zabezpieczyć przed dodatkowymi roszczeniami pacjentów [oprócz sądów od 2012 r. mogą ich dochodzić przed specjalnymi komisjami — przyp. red.] — twierdzi Marek Wójcik z ZPP. Trwa rekrutacja na członków towarzystwa. Wymagania? Szpital z maksymalnie 150. łóżkami oraz dobrą sytuacją finansową. Placówka nie może być zadłużona, a pieniądze na składkę członkowską musi wziąć z własnych funduszy.

— Musimy uzbierać blisko 20 mln zł. Szacujemy, że w pierwszej turze zapisze się 200 podmiotów — mówi Andrzej Sokołowski, prezes OSSN.

Organizację TUW powierzono firmom zewnętrznym — kancelarii prawnej oraz podmiotom związanym z branżą ubezpieczeniową. Prezes Andrzej Sokołowski nie chciał ujawnić ich tożsamości. Na medyczny TUW, który powstanie najwcześniej za rok, z niecierpliwością czekają eksperci ubezpieczeniowi.

— Własny TUW wiąże się też z ryzykami. Gdy składki okażą się niewystarczające, członkowie będą musieli pokryć różnicę. Co więcej, dzisiaj trudno przewidzieć, jakie będą roszczenia pacjentów, którzy staną przed stworzonymi niedawno komisjami — zaznacza Dorota M. Fal, doradca Polskiej Izby Ubezpieczeń ds. ubezpieczeń zdrowotnych.