Relpolowi pomógł buy - out

Dariusz Karolak
opublikowano: 2002-07-22 00:00

Z Relpolem nie mieliśmy do czynienia od dawna. Jedna z niewielu, jeżeli nie jedyna spółka aktywnie zabezpieczająca swoje dewizowe przychody kontraktami dzielnie broni się przed wpływem nastrojów panujących na parkiecie. Chociaż 15 VII ustanowione zostało 11-miesięczne minimum, to zamknięcie tygodnia było już wyższe od dziennej średniej VAMA10, 29,5. Taka sytuacja nie wydarzyła się od 5 VI, co może oznaczać, że siły podaży są na wyczerpaniu. Tym samym fala wzrostowa zostałaby zniesiona w 68 proc., co na istniejące okoliczności i tak jest sporym osiągnięciem. Zasięg odreagowania można oszacować na 32 zł, gdzie znajduje się tygodniowa średnia VAMA10, a przy ociepleniu nastrojów na szerokim rynku możliwe będzie testowanie 7-miesięcznej linii bessy 33,6.

Poprawę sygnalizuje również analiza wskaźnikowa. Po opuszczeniu strefy wyprzedania i przecięciu linii sygnału rośnie tygodniowy stochastic, zaś powrót na rynek odtrąbiła większość dziennych oscylatorów. Ograniczona podaż jest skutkiem programu wykupu do umorzenia.