PAP: Pozytywną informacją w expose premiera Marka Belki jest chęć przyspieszenia prywatyzacji, choć taką chęć sygnalizowały już poprzednie rządy i kilku poprzednich ministrów skarbu, a prywatyzacja nie szła do przodu - powiedział PAP w piątek główny ekonomista BZ WBK Maciej Reluga.
Zdaniem Relugi, gdyby Marek Belka dostał wotum zaufania, byłaby szansa dla przyspieszenia prywatyzacji i "może cieszyć zapowiedź, że prywatyzacja szłaby poprzez giełdę".
Premier Marek Belka zapowiedział w expose kontynuację prywatyzacji w celu modernizacji gospodarki. preferowaną formą prywatyzacji będzie oferta publiczna. Chodzi o to, aby wzmocnić warszawską Giełdę Papierów Wartościowych, a tym samym dać możliwości atrakcyjnych inwestycji dla otwartych funduszy emerytalnych, od czego zależy wysokość świadczeń milionów Polaków w przyszłości.
"Od przyspieszenia prywatyzacji zależy poziom długu publicznego, a - jak wiemy - zbliża się on do progów bezpieczeństwa" - podkreślił Reluga.
Jego zdaniem, negatywnym sygnałem jest zostawienie tzw. lewej nogi w planie Hausnera, co osłabia jego wartość. Reluga zastrzegł, że dopóki nie są znane projekty ustaw, trudno mówić o szczegółach, ale było kilka sygnałów, świadczących, że pewne pieniądze z budżetu państwa na sprawy społeczne będą musiały się znaleźć, co zwiększa wydatki budżetu.
"Rozumiem, że Marek Belka ma nadzieję, że ożywiająca się gospodarka, która rozpędza się szybciej niż wszyscy oczekiwali kilka miesięcy temu, przyniesie dodatkowe dochody do budżetu" - powiedział Reluga.
Jednak, jego zdaniem, takie ewentualne dochody można by przeznaczyć na zmniejszenie deficytu w większej skali.
Reluga sceptycznie odnosi się do propozycji niektórych form wspierania zatrudnienia.
"Na przykład w przypadku tzw. kredytu ZUS-owskiego, o którym mówił Marek Belka, może być tak, że firmy,
które dostaną ten kredyt w przypadku zatrudnienia nowych pracowników, zanim ich zatrudnią, zwolnią starych po to, żeby znaleźć dla nich miejsce i stopa zatrudnienia może pozostać bez zmian. Oprócz tego będzie to kosztowało budżet i pojawia się pytanie, skąd wziąć na to pieniądze i jak będzie to wpływało na deficyt budżetowy" - powiedział Reluga.
Rząd planuje wprowadzenie w życie koncepcji tzw. kredytu ZUS-owskiego. Jak podaje komunikat CIR, pracodawcom zatrudniającym osoby bezrobotne, którym szczególnie trudno jest znaleźć zatrudnienie (np. długotrwale bezrobotny czy w wieku przedemerytalnym), będą częściowo refundowane składki na ubezpieczenie społeczne, tak jak obecnie jest to realizowane w odniesieniu do bezrobotnych absolwentów.