Remanent w JW Construction

DI
opublikowano: 04-09-2008, 00:00

Główny akcjonariusz analizuje decyzje byłego prezesa. Może sprzedać część działek kupionych pod jego rządami.

Główny akcjonariusz analizuje decyzje byłego prezesa. Może sprzedać część działek kupionych pod jego rządami.

Inwestorzy spokojnie przyjęli informację o odejściu prezesa Jerzego Zdrzałki. Analitycy wskazywali, że i tak Józef Wojciechowski, główny akcjonariusz, miał bardzo duży wpływ na zarządzanie spółką. Sytuacja więc tylko się wyklarowała. Okazuje się jednak, że wewnętrzne sprawy JW Construction mogą negatywnie zaskoczyć inwestorów.

— Chcemy gruntowanie przeanalizować decyzje byłego prezesa — powiedział w jednej ze stacji telewizyjnych Józef Wojciechowski, przewodniczący rady nadzorczej i główny akcjonariusz JW Construction.

Spytany o to, czy część działek zakupionych przez dewelopera pod rządami Jerzego Zdrzałki może zostać sprzedana, odpowiedział, że nie jest to wykluczone.

— Decyzję podejmie rada nadzorcza. Jeżeli wyceny kupionych przez nas gruntów były zawyżone, będziemy dążyć do ich unieważnienia — przyznał Józef Wojciechowski.

Jerzy Zdrzałka kierował stołecznym deweloperem prawie dwa lata. Wprowadził go na GPW. Zrezygnował z „powodów osobistych”. Jego decyzja nie zaskoczyła specjalnie głównego akcjonariusza spółki.

— Już od dłuższego czasu rozglądał się za inną pracą —ujawnił Józef Wojciechowski.

Nie najlepszych wieści dla akcjonariuszy JW Construction jest więcej. Spółka zaczęła odczuwać negatywne skutki konfliktu gruzińskiego. Zawiesiła właśnie duży deweloperski projekt w Moskwie.

— Mamy pierwsze nieprzyjazne sygnały z tego rejonu. Nie skasowaliśmy jednak projektu rosyjskiego. Czekamy, na rozwiniecie sytuacji. Swoim torem biegnie projekt w Soczi. Składamy w tym roku wniosek o pozwolenie na budowę — powiedział Józef Wojciechowski.

Większość projektów mieszkaniowych spółka ma jednak w Polsce. Niedawno przedstawiciele innej firmy deweloperskiej — Dom Development — stwierdzili, że zastój na rynku może potrwać do 2010 r.

— Ja takim pesymistą nie jestem. Zastój potrwa, aż rynki zagraniczne zaczną oddychać. Teraz trudno rozpocząć inwestycję. Banki są usztywnione. Przełom przyszłego roku powinien uruchomić normalność — przewiduje Józef Wojciechowski.

Deweloper prognozuje, że w tym roku zarobi na czysto 150,6 mln zł. Do połowy sierpnia spodziewał się, że czysty zarobek wyniesie 219,7 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu