Tron papieski, kajdanki pokryte futerkiem, sztuczne szczęki, rekiny wielorybie... Kurier przewiezie wszystko.
29 września już po raz trzeci będzie obchodzony Dzień Kuriera i Przewoźnika. Z tej okazji przedstawiciele konkurencyjnych na co dzień firm zrobili remanent najdziwniejszych przesyłek, jakie przyszło im dostarczać.
Zadania specjalne
Zdecydowana większość przesyłek to listy, dokumenty i paczki. Ale kurierzy pamiętają bardzo nietypowe ładunki. Na przykład DHL przewiózł sto krów z włókna szklanego, które stanęły na ulicach Lizbony. Przetransportował też flagę narodową Bahrajnu, którą wyróżniało to, iż ważyła 3,2 tony i miała powierzchnię 16,4 tys. mkw. Poza tym firma dostarczyła tonę ekwipunku, który był niezbędny Martynie Wojciechowskiej do wyprawy na Mount Everest.
GLS przewoził paczkę zawierającą żywe pszczoły matki, wyposażoną w wizjer, by można było je podglądać. Firma dostarczyła też prezydentowi Kwaśniewskiemu ordery, którymi dekorował generałów. Natomiast na zlecenie jednej z firm stomatologicznych rozwoziła sztuczne szczęki odbiorcom w całym kraju.
Rekiny i kajdanki
Pielgrzymka papieska nie obyłaby się bez tronu Jego Świątobliwości. Mebel został przewieziony z Jasnej Góry do Gdańska przez Masterlink. Ta sama firma dostarczyła też na zlecenie jednej z agencji reklamowych ładunek kajdanek z różowym futerkiem. Przez 12 tygodni koordynowała dla producenta past do zębów transporty ośmiu w pełni wyposażonych gabinetów dentystycznych na terenie całej Polski.
TNT Express miał w ciągu tego roku dość niebezpieczne zlecenia. Firma przewiozła z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach do laboratorium w Wielkiej Brytanii tkanki toruńskich łabędzi zarażonych wirusem ptasiej grypy. UPS przewiózł z kolei dwie samice rekinów wielorybich z Tajwanu do Stanów Zjednoczonych. Przeleciały niemal 13 tys. kilometrów specjalnie przystosowanym boeingiem 747.