Renoma po nowemu za rok

Izabela Tadra
17-06-2008, 00:00

Po warszawskich domach handlowych Wars, Sawa i Junior ich właściciel — spółka CDI — zabiera się do rewitalizacji wrocławskiej Renomy.

Za 100 mln euro CDI rozbuduje zabytkowy dom towarowy we Wrocławiu

Po warszawskich domach handlowych Wars, Sawa i Junior ich właściciel — spółka CDI — zabiera się do rewitalizacji wrocławskiej Renomy.

Centrum handlowe Renoma ma bardzo długą tradycję i zagmatwaną przeszłość. W 1930 r. otwarto je jako flagowy dom handlowy firmy Wertheim. Był najnowocześniejszy i zarazem największy w przedwojennej Europie. Po wojnie stał się własnością przedsiębiorstwa państwowego Powszechne Domy Towarowe, a w latach 70. przyjął obecną nazwę — Renoma. Dzisiaj należy do spółki Centrum Development and Investments. Budynek wpisany jest do rejestru zabytków jako sztandarowe dzieło europejskiego modernizmu. Już niedługo pokaże swoje nowe oblicze, choć nie całkiem oderwane od wizji jego przedwojennych twórców. Architekt Hermann Dernburg, projektując dom handlowy dla Wertheima, zaplanował możliwość dobudowania skrzydła w rejonie placu Czystego, i to tam powstaje nowa część Renomy.

Metry za miliony

Realizowana przez Centrum Development and Investments inwestycja obejmuje rozbudowę Renomy oraz renowację zabytkowego budynku z zachowaniem historycznego wyglądu. Zakłada także nową aranżację powierzchni handlowych wewnątrz obu części połączonych w nową całość. Otwarcie Renomy inwestor zaplanował na wiosnę 2009. Cała inwestycja pochłonie grubo ponad 100 mln EUR.

Renoma po rozbudowie uzyska ostatecznie ponaddwukrotnie większą powierzchnię całkowitą — niemal 100 tys. mkw. Pięć kondygnacji galerii handlowej o powierzchni 31 tys. mkw. pomieści około 120 sklepów i butików. Trzy górne piętra zabytkowej części to 10 tys. mkw. powierzchni biurowych, gdzie siedzibę centrum finansowo-księgowego ma Hewlett-Packard.

Projekt nowej części Renomy powstał w Pracowni Projektowej Maćków przy współpracy z londyńską firmą Benoy, specjalizującą się w aranżacji wnętrz, oraz Arup, która zaprojektowała konstrukcję nośną i wszystkie instalacje. Całość ma nawiązywać do zabytkowej części przez horyzontalne podziały elewacji szeregiem gzymsów.

— Praca nad Renomą zajęła nam 10 lat. Przez ten czas wypracowaliśmy wiele projektów — jeden gorszy od drugiego. Dużo czasu trwało, zanim doszliśmy do obecnego projektu. Okazało się, że najprostsze rozwiązania często są najlepsze — mówi Zbigniew Maćków, projektant nowej części Renomy.

Wewnętrzna struktura obu połączonych części i aranżacja Renomy mają nawiązywać do jej najświetniejszych czasów. Zaplanowano przestronne powierzchnie sklepowe, wykończenie wnętrz szkłem, drewnem i stalą. Dodano też nowe przeszklone atrium, które połączy frontową część nowego skrzydła z zabytkowym budynkiem.

Pod okiem konserwatora

Aby mogła powstać Renoma, ówczesny inwestor musiał wyburzyć dobrze prosperujący hotel oraz dwanaście XIX-wiecznych kamienic. Budynek wzniesiono według projektu wspomnianego Hermanna Dernburga, który zwyciężył w konkursie w 1928. Bryła okazała się trzykrotnie wyższa od innych wrocławskich obiektów handlowych. Ważącą 3,8 tys. ton konstrukcję szkieletową wykonano w specjalnie zbudowanej w tym celu Hucie Karola w Wałbrzychu, gięte szkło na witryny sprowadzano z Belgii, a do wykończenia elewacji użyto płatków złota. Zbiegi elewacji zdobiły rzeźby ludzkich głów i tzw. kwiatony. Całość uzupełniały pierwsze w regionie windy, ruchome schody oraz dwa czterokondygnacyjne dziedzińce nakryte szklanymi świetlikami. To cudo długo broniło się przed faszystowską nacjonalizacją i dopiero po „nocy kryształowej” w 1938 r. odebrano je żydowskim właścicielom. Budynek całkiem dzielnie zniósł wojnę. Choć został zbombardowany i płonął przez ponad trzy dni, jego stalowa konstrukcja i ceramiczna elewacja przetrwały niemal nienaruszone.

Najemca z górnej półki

Dotychczas podpisano już umowy i listy intencyjne na wynajem 85 proc. powierzchni handlowej Renomy. Wśród sklepów znajdą się znane i popularne w Polsce marki, ale nie zabraknie też takich, które dopiero wchodzą na polski rynek i właśnie w Renomie otworzą swoje pierwsze butiki. Największe powierzchnie zajmą: salon Royal Collection (3,4 tys. mkw. na dwóch piętrach), Zara (prawie 1,8 tys. mkw. na trzech kondygnacjach), Galeria Centrum (około 1,9 tys. mkw. na dwóch piętrach), Empik (1,3 tys. mkw.) i Smyk (1,8 tys. mkw.). W podziemnej kondygnacji ulokują się delikatesy Alma.

— Dużą atrakcją powinna się okazać część restauracyjna na trzecim piętrze Renomy. Przeszklona elewacja zapewni z niej najatrakcyjniejszy we Wrocławiu widok na panoramę Starego Miasta, zielone bulwary nad fosą, Operę Wrocławską i Teatr Lalek. Ponieważ zależy nam na wyjątkowym klimacie tego miejsca, w części restauracyjnej nie będzie żadnych fast foodów. Pamiętajmy też o tradycji. Dom Wertheima miał kiedyś sale restauracyjną i balową na 600 osób! — podkreśla Wojciech Rogala, dyrektor regionalny CDI i przyszły dyrektor centrum handlowego Renoma.

Faktycznie, bar szybkiej obsługi byłby nietypowym sąsiedztwem dla pierwszych w Polsce butików Verace czy DKNY.

— Proces przekształceń rynku i modernizacji dawnych budynków handlowych dopiero się zaczyna. Inwestorów i deweloperów, którzy decydują się na przebudowę czy modernizację istniejących centrów, można wciąż policzyć na palcach jednej ręki, ale ta tendencja się upowszechni. Na razie rewitalizacja Renomy jest pionierską inwestycją — uważa Katarzyna Michnikowska z Cushman & Wakefield.

CDI jest dla niej inwestorem wyjątkowym, bo remontującym budynki z własnego portfela. Już niedługo mo- że stać się przykładem dla innych, którzy borykają się z ograniczeniami narzucanymi przez ustawę o sklepach wielkopowierzchniowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Izabela Tadra

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Renoma po nowemu za rok