Nadal aktualna oficjalna rządowa projekcja zakłada wzrost PKB o 0,8 proc.

Socjalistyczny rząd przyznał jednak, że przyjęty cel wzrostu gospodarczego może być zbyt optymistyczny i może nie dojść do zrealizowania założenia obniżenia deficytu poniżej progu 3 proc. Paryż wezwał też Niemcy do wydłużenia czasu na sprostanie temu zobowiązaniu.
Komisja Europejska twierdzi, że będzie to 0,1 proc. w 2013 r.. Obawiam się, że nie będzie to dalekie od rzeczywistości. Mam jednak nadzieję, że sytuacja będzie nieco lepsza, zrobimy wszystko by tak się stało – powiedział Moscovici.
W czwartym kwartale minionego roku, druga pod względem wielkości gospodarka eurolandu odnotowała spadek o 0,3 proc. Spory udział w tym negatywnym wyniku miał wzrost bezrobocia odciskający piętno na wydatkach gospodarstw domowych.
Na początku marca, bank centralny poinformował, że oczekuje dynamiki PKB w pierwszym kwartale na poziomie 0,1 proc.
Tymczasem wycena 10-letnich francuskich obligacji rośnie w piątek czwarty dzień z rzędu, spychając ich rentowności do rekordowo niskiego poziomu w historii. Zyski z tych papierów spadły o około 7 punktów bazowych do 1,798 proc., co jest najniższą wartością odkąd Bloomberg zaczął publikować te dane w 1990 r. Spread w stosunku do analogicznych niemieckich bundów zmniejszył się do 57 punktów bazowych, co jest najmniejszą różnicą od 5 lutego.
Wśród przyczyn takiego zachowania francuskiego długu analitycy wymieniają przede wszystkim deklaracje Mario Draghiego, szefa ECB o dalszym stymulowaniu gospodarki w przypadku pogorszenia się jej kondycji.