W tzw. szybkim odczycie GUS inflacja spadła w listopadzie w Polsce do 1,2 proc. z 1,8 proc. w październiku. Rynek oczekiwał 1,5 proc. W reakcji na dane rentowność obligacji 10-letnich Polski spadła o 7 pkt. bazowych do 3,04 proc., najniższego poziomu od 7 miesięcy.

- Złoty jest stabilny, bo dzisiejsze dane wspierają obecne stanowisko RPP o utrzymaniu stóp na dotychczasowym poziomie przez długi okres – powiedział Reutersowi Mateusz Sutowicz, analityk Banku Millennium.
Analitycy uważają, że dane nie spowodują cięcia stopy przez RPP, bo oczekiwany wzrost cen energii zwiększy inflację w 2019 roku do połowy docelowego zakresu NBP, wynoszącego 1,5-3,5 proc.
Mirosław Budzicki, strateg PKO BP zwrócił uwagę w rozmowie z Reutersem, że w październiku rynek spodziewał się trzech podwyżek stóp w Polsce w ciągu najbliższych dwóch lat.
- Teraz tylko jedna podwyżka o 25 pkt. bazowych jest uwzględniona w cenach do 2020 roku – powiedział.
Ekonomiści, z którym rozmawiał Reuters zwracają uwagę na największy wpływ inwestycji na PKB w obecnym cyklu ekonomicznym. To głównie efekt wydatków państwa na infrastrukturę. Gorzej wyglądają inwestycje w sektorze prywatnym.