Dziennikarz CNN Geoff Hill przybył do Warszawy, aby relacjonować uroczystości żałobne po śmierci polskiej pary prezydenckiej. Następnym celem podróży miał być Londyn i kampania wyborcza przed wyborami parlamentarnymi.
Nad Europą zawisła jednak chmura pyłu wulkanicznego i zamiast kilkugodzinnej podróży samolotem, reporter CNN musiał przedzierać się przez Europę innymi sposobami.
Hill postanowił dostać się pociągiem do Berlina i stamtąd krok po kroku zmierzać na Wyspy. Kolejki na Dworcu Centralnym świadczyły jednak o tym, że pomysł nie był zbyt oryginalny. Pomocny okazał się taksówkarz. Za 2200 złotych zawiózł przybysza do stolicy Niemiec.
Z Warszawy do Berlina jest około 600 km w jedną stronę. Nawet, gdyby samochód spalał 10l/100km, a benzyna kosztowała 5 zł za litr, Polak i tak sporo zarobił na tym kursie.
Wszystko CNN zarejestrowało swoją kamerą.
Zobacz reportaż CNN