Ministerstwo próbuje zachować twarz i uzasadnić powołanie Mariana Banasia na szefa Służby Celnej. Niestety, nie przekonuje.
Na stronie internetowej resortu finansów zamieszczono komunikat, który jest odpowiedzią Ministerstwa Finansów (MF) na nasz artykuł „Główny celnik RP wbrew prawu”. Biuro prasowe twierdzi w nim, że Marian Banaś, szef polskich celników, spełnia warunek posiadania odpowiedniego doświadczenia na stanowiskach kierowniczych dzięki pracy w Najwyższej Izbie Kontroli (NIK), gdzie od 2001 r. jako doradca prawny koordynował działania kontrolne.
Kto tu kręci?
Ustawa o Służbie Cywilnej w art. 17 wymaga, aby szef celników miał co najmniej 3-letnie doświadczenie w pracy na stanowisku kierowniczym w administracji publicznej. MF przysłało nam pismo, że Marian Banaś spełnia ten wymóg, ponieważ w krakowskiej delegaturze NIK pracował od 2001 r. jako doradca prawny. Zwróciliśmy się więc do NIK. Małgorzata Pomianowska, rzeczniczka NIK, w przesłanym nam oświadczeniu zapewniła, że żadne stanowisko z zajmowanych przez Mariana Banasia nie było stanowiskiem kierowniczym.
Biuro prasowe resortu finansów w komunikacie uporczywie trzyma się swojej wersji.
„(...) Ustawa o NIK nie wyróżnia stanowisk o charakterze kierowniczym. Wyróżnia stanowiska o charakterze nadzorczym, jak np. doradca prawny. Do obowiązków Mariana Banasia należało koordynowanie kontroli, a więc kierowanie zespołami (...)” — głosi komunikat.
MF wie więc lepiej, co Marian Banaś robił w NIK.
To nie tak
Opinie prawników nie pozostawiają złudzeń. Prof. Michał Kulesza z Uniwersytetu Warszawskiego, znawca prawa administracyjnego, uważa, że nie można stawiać znaku równości między kierowaniem zespołem a pracą na stanowisku kierowniczym w rozumieniu prawnym.
— Doradca prawny wspiera kierownictwo danej instytucji, ale absolutnie nie jest to stanowisko kierownicze w NIK, nawet jeżeli kieruje on jakimś zespołem ludzi. Nie można tego tak tłumaczyć — wyjaśnia prof. Kulesza.
Tak samo uważa Aleksander Werner, radca prawny, adiunkt w Szkole Głównej Handlowej.
— W myśl przepisów, doradca prawny w NIK nie jest stanowiskiem kierowniczym — twierdzi Aleksander Werner.