Resort gospodarki boi się o energetykę

Obawa wynika z tego, że firmy weryfikują plany inwestycyjne i ograniczają plany budowy mocy.

— Resort gospodarki z obawą obserwuje sytuację na rynku energetycznym — mówi Jerzy Pietrewicz, wiceminister gospodarki.

Obawa wynika z tego, że firmy weryfikują plany inwestycyjne i ograniczają plany budowy mocy. Resortowi trudno zaakceptować np. decyzję Polskiej Grupy Energetycznej o rezygnacji z budowy dwóch bloków w elektrowni Opole.

— To znacząco pogorszy bilans energetyczny naszego kraju po 2016 r. i może doprowadzić do problemów związanych z bilansowaniem mocy — uważa Jerzy Pietrewicz. Wiceminister przypomina, że do 2020 r. planowane jest wycofanie 6,4 tys. MW mocy (ze względu na wiek bloków), tymczasem inwestycje mające szanse na zakończenie dadzą ok. 2,5 tys. MW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane