Resort może pójść na rękę Tepsie

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 29-01-2008, 00:00

Operator obiecuje wydać miliardy, aby dostarczyć klientom ultranowoczesne usługi. Rząd zastanawia się nad wsparciem tego planu.

Jest szansa na ochronę inwestycji Telekomunikacji Polskiej

Operator obiecuje wydać miliardy, aby dostarczyć klientom ultranowoczesne usługi. Rząd zastanawia się nad wsparciem tego planu.

Dwa tygodnie temu przedstawiciele Telekomunikacji Polskiej (TP) zadeklarowali na łamach „PB”, że chętnie zbudują sieć nowej generacji NGN (patrz ramka). Ale pod warunkiem że taka inwestycja będzie chroniona ustawowo, co — zdaniem TP — zapewni operatorowi opłacalność ekonomiczną. Tekst wywołał prawdziwą burzę wśród operatorów alternatywnych, którzy obawiają się, że temat jest elementem lobbingu TP, mającego przeciwdziałać planom jej podziału.

Poważny sprzymierzeniec

TP znalazła jednak sprzymierzeńca. I to nie byle jakiego — Ministerstwo Infrastruktury, które ma inicjatywę ustawodawczą w dziedzinie telekomunikacji.

„Ministerstwo Infrastruktury będzie rozważać wszelkie możliwości, które przyczynią się do rozwoju infrastruktury telekomunikacyjnej. (...) Nie jest wykluczone, że taka propozycja będzie rozważana w ramach prac nad nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne” — napisała Teresa Jakutowicz, dyrektor biura informacji i promocji w odpowiedzi na pytanie „PB” o możliwość ustawowej ochrony nowych inwestycji telekomunikacyjnych.

Sprawa była jednym z tematów spotkania Andrzeja Panasiuka, wiceministra infrastruktury, z operatorami i izbami telekomunikacyjnymi, które odbyło się 11 stycznia. Co ciekawe, izba zrzeszająca operatorów alternatywnych nie mówi „nie”.

— Usiądziemy do stołu i będziemy dyskutować. Być może uda się znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące wszystkich operatorów — mówi Stefan Kamiński, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEiT).

Masa wątpliwości

Potencjalnych problemów jest cała masa. Przede wszystkim takie zapisy mogą wzmocnić monopol TP i w rezultacie zahamować rozwój rynku w momencie, gdy telekomunikacja staje się coraz bardziej istotnym elementem gospodarki. Problemem może być uzgodnienie, jakie dokładnie inwestycje i na jaką skalę przeprowadzone powinny podlegać takiej ochronie i na czym ochrona ma polegać. Ustawowa ochrona inwestycji nie podoba się też Komisji Europejskiej, która zaskarżyła analogiczne rozwiązania wprowadzone w Niemczech do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Operatorzy alternatywni pokazują też analizy, z których wynika, że kraje, w których chroni się inwestycje, mają tych inwestycji mniej niż kraje o wysokiej konkurencji na rynku telekomunikacyjnym.

— Rozmowa na ten temat z TP odbyła się dwa lata temu i mimo obietnicy nie trafił do nas żaden konkretny plan. Spodziewam się, że ministerstwo — zanim zdecyduje się wprowadzić takie rozwiązania do systemu prawa — zażąda solidnego uzasadnienia i przeprowadzi prawdziwą ocenę skutków takiej regulacji — mówi Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE).

— To niepokojący sygnał. Próby majstrowania przy prawie telekomunikacyjnym przyniosą więcej szkody niż pożytku. Przepisy może zakwestionować Komisja Europejska, a tego typu manipulacje dodatkowo nadszarpną i tak już nie najciekawszą reputację narodowego operatora — mówi Magda Borowik, analityk firmy doradczej IDC Poland.

Konkrety w marcu?

TP i izby zrzeszające operatorów na razie nie mają konkretnych propozycji.

— Temat nie jest prosty. Takie rozwiązania muszą uwzględniać kwestie konkurencyjności rynku. Wartości te można pogodzić i zamiast emocjonalnych reakcji operatorzy, którzy poważnie myślą o inwestycjach, powinni pracować nad przedstawieniem wspólnej koncepcji. Jeżeli chodzi o czas, to nie sądzę, aby projekt wypracowany przez środowisko mógł pojawić się przed końcem lutego — mówi Ireneusz Piecuch, sekretarz generalny TP.

Co daje sieć nowej generacji

Na budowę sieci nowej generacji decyduje się coraz więcej telekomów europejskich. To gigantyczny koszt — najbardziej spektakularnym przykładem jest Wielka Brytania, gdzie szacowane nakłady inwestycyjne na nową sieć to 10 mld funtów. Taka sieć jest jednak nie tylko tańsza w eksploatacji niż obecna, ale przede wszystkim pozwala zaoferować klientom bardzo szybkie łącza i nowoczesne usługi. Mówi się, że sieć w Polsce mogłaby mieć przepustowości rzędu 20Mbs/sek do klienta, co pozwala na równoczesne oglądanie 10 programów telewizyjnych. Sieć nowej generacji to nie tylko możliwość korzystania z telewizji i multimediów, ale też wideokonferencji czy wszelkich usług e-administracji.

Rynek jest zgodny — sieć nowej generacji musi powstać. Ale wcześniej powinny zostać przeprowadzone głębokie analizy, konsultacje z operatorami, rządem i regulatorem.

juŻ pisaliśmy

„PB” z 14 stycznia 2008 r.

Teraz światłowody: TP zadeklarowała w „PB”, że zbuduje sieć nowej generacji, ale jej rywale nie dowierzają zapowiedziom giganta.

Magdalena Wierzchowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane