Resort pracy chce obniżenia składek dla podejmujących pierwszą pracę

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 13-02-2006, 18:03

Resort pracy i polityki społecznej chce obniżenia składek na ubezpieczenie społeczne i rentowe dla osób podejmujących pierwszą pracę. Mimo obiekcji resortu finansów nie zamierza też zrezygnować z wprowadzenia ulg na dzieci w podatkach dla najmniej zarabiających.

Resort pracy i polityki społecznej chce obniżenia składek na ubezpieczenie społeczne i rentowe dla osób podejmujących pierwszą pracę. Mimo obiekcji resortu finansów nie zamierza też zrezygnować z wprowadzenia ulg na dzieci w podatkach dla najmniej zarabiających.

Powiedział o tym w poniedziałek na konferencji prasowej w Warszawie wiceminister pracy Robert Kwiatkowski. Poinformowano na niej o planach resortu oraz podsumowano 100 dni działania gabinetu premiera Kazimierza Marcinkiewicza.

Projekt ustawy zakładający ułatwienia w zatrudnianiu podejmujących pracę bądź działalność gospodarczą po raz pierwszy wkrótce ma trafić do uzgodnień międzyresortowych; obecnie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych trwają wyliczenia, jaki byłyby koszt wprowadzenia tych rozwiązań.

"Zakładamy, że nie możemy proponować rozwiązań, które zwiększą koszty z budżetu, dlatego chcemy, by zarówno osoba zatrudniana, jak i pracodawca świadomie decydowali się, że skorzystają z tego ułatwienia kosztem tego, że wpłaty na fundusz indywidualny ubezpieczeń społecznych będą mniejsze" - powiedział Kwiatkowski.

Dodał, że mniejsze składki można byłoby płacić przez dwa lata. Według niego to czas wystarczający, by przekonać pracodawcę do zatrudnienia pracownika na stałe.

Założono, że przy pensji 1000 zł brutto składki dla pracownika byłyby o 80 zł niższe; ponadto u pracodawcy "zostawałoby" 100 zł z tytułu mniejszych składek.

Obniżenie kosztów pracy proponuje także wicepremier, minister finansów Zyta Gilowska. "Spowoduje to wzrost deficytu systemu ubezpieczeń o 6,5 mld zł, ale te środki MF musi wygospodarować" - mówiła w sobotę Gilowska, dodając, iż obniżka dotyczyłaby wszystkich, a nie tylko nowo zatrudnianych.

Zdaniem Kwiatkowskiego obniżenie kosztów pracy przyniesie wzrost liczby nowo utworzonych miejsc pracy i w ten sposób te ponad 6 mld "wróci" do kasy państwa, bo będzie nakręcało koniunkturę.    

Minister finansów nie jest przekonana projektowanymi ulgami na dzieci. "Koncepcje znam, ale zręby systemu powstają w MF, a jeśli nie opuszczają resortu, to znaczy, że nie ma pomysłu na finansowanie" - mówiła w sobotę.

Dziennikarze pytali w poniedziałek, co resort pracy chce w tej sytuacji zrobić. "Jesteśmy na początku rozmów na ten temat, proszę dać nam więcej czasu" - uspokajała wiceminister ds. rodziny Joanna Kluzik-Rostkowska. "Proszę nie myśleć, że - ponieważ prof. Zyta Gilowska ma swoje pomysły podatkowe - ta ustawa trafiła do kosza; jestem optymistką, bo jest duże zainteresowanie innych partii politycznych takim rozwiązaniem" - dodała Kluzik-Rostkowska.

Wtórował jej minister pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz, który chciałby, żeby ulgi uchwalić w tym roku, z tym że obowiązywać zaczęłyby od 2007 r. "Nie sądzę, żeby Prawo i Sprawiedliwość odeszło od tego punktu swojego programu" - podkreślił minister.

Dziennikarzy zapewniono, że pieniądze na planowane wydłużenie z 16 tygodni do 18 tygodni urlopów macierzyńskich są już zarezerwowane. Według Kluzik-Rostkowskiej to koszt 150 mln zł rocznie. Michałkiewicz dodał, że resort pracuje nad docelowym systemem wydłużenia urlopów macierzyńskich; nie wiadomo jednak jeszcze, czy do 26, czy 30 tygodni.

Ponadto w marcu ma skończyć pracę zespół ekspertów, który przygotowuje listę zawodów i warunków pracy uprawniających do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę; wówczas ruszą prace nad projektem ustawy o emeryturach pomostowych - powiedział Michałkiewicz.

Dodał, że resort pracuje też nad nowelą ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, przewidującą m.in. przeniesienie tzw. policji zatrudnienia spod władzy wojewodów pod PIP.

Z kolei Kwiatkowski poinformował, że do czerwca MPiPS przygotuje projekt nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia. Zakłada on przekształcenie urzędów pracy z biur ds. rejestrowania bezrobocia w instytucje pomagające w znalezieniu zatrudnienia; 50 proc. ich pracowników zajmowałoby się pośrednictwem i doradztwem zawodowym.

Michałkiewicz przypomniał najważniejsze dotychczasowe dokonania resortu. Zaliczył do nich m.in. podwyższenie z 500 zł do 1000 dodatku z tytułu urodzenia dziecka, wieloletni program dożywiania dzieci, wyasygnowanie dodatkowych pieniędzy na pomoc bezdomnym, skierowanie do Sejmu ustawy o spółdzielniach socjalnych oraz o radach pracowniczych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane