Od dzisiaj nie Urząd Patentowy a ministerstwo rolnictwa odpowiada za przyjmowanie wniosków o rejestrację produktów regionalnych.
17 lutego 2005 r. wchodzi w życie ustawa o rejestracji i ochronie nazw oraz oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych. Do wczoraj za procedurę oceny i przekazywania wniosków o rejestrację nazw produktów regionalnych do Komisji Europejskiej (KE) odpowiadał Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (UPRP). Nowa regulacja odbiera mu tę kompetencję i przekazuje ją w ręce ministerstwa rolnictwa (MR).
Dobry pomysł
Jan Janczy, szef Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz w Nowym Targu, jest zadowolony.
— Bardzo dobrze, że wnioski będą trafiały do resortu rolnictwa. Obecne rozwiązanie powodowało wiele nieporozumień — mówi Jan Janczy.
Zmiana oznacza, że według nowych zasad będzie odbywać się rejestracja niektórych polskich produktów, w szczególności tych z Podhala.
— Zgodnie z nowym trybem złożymy wnioski o rejestrację bundzu i redykołki. Na oscypek i bryndzę podhalańską dokumenty zostały przekazane na starych zasadach — dodaje Jan Janczy.
Zdaniem Jerzego Metelskiego, rzecznika UPRP, na starych warunkach został złożony wniosek o rejestrację miodu wrzosowego z Borów Dolnośląskich.
Jakie zasady
KE chroni nazwy regionalnych i tradycyjnych produktów przez ich wpis do Rejestru Chronionych Nazw Pochodzenia i Oznaczeń Geograficznych. Produkt zyskuje ochronę w całej Unii.
Proces jej uzyskania rozpoczyna się od złożenia odpowiedniego wniosku o rejestrację do resortu rolnictwa. Zgodnie z ustawą, jego badanie odbywa się dwuetapowo.
— Pierwszy etap polega na ocenie wniosku pod kątem formalnym. Następnie jest on przekazywany do Rady do spraw Tradycyjnych i Regionalnych Nazw Produktów Rolnych i Środków Spożywczych, która dokonuje oceny merytorycznej. Następnie Minister Rolnictwa, posiłkując się opinią rady, wydaje decyzję administracyjną o przekazaniu sprawy do KE — wyjaśnia Dariusz Goszczyński, dyrektor Biura Oznaczeń Geograficznych i Promocji w MR.