Minister skarbu państwa Jacek Socha poinformował w piątek w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej", że zaproponował Eureko przesunięcie debiutu PZU na Giełdzie Papierów Wartościowych z czerwca na jesień 2005 roku w związku z pracami komisji śledczej ds. PZU. Według Sochy wciąż możliwe jest podpisanie ugody z Eureko, ale jest na to coraz mniej czasu.
"Okazało się, że wybory mamy jesienią, a komisja zapewne będzie pracować do końca kadencji. Zaproponowałem więc Eureko przesunięcie debiutu giełdowego PZU na jesień. A termin zgłaszania przez obie strony ewentualnych roszczeń przesunęlibyśmy wtedy na koniec roku. Zobaczymy, czy Eureko się na to zgodzi" - powiedział Socha w wywiadzie dla "GW".
Socha poinformował, że do 7 lutego ma się odbyć jeszcze runda negocjacji.
"To jest o tyle istotne, że po tej dacie sąd arbitrażowy może wydać orzeczenie. Mam nadzieję, że orzeczenia nie będzie do 15 lutego i że Sejm, który się zbiera tego dnia, zgodzi się na podpisanie ugody. Wtedy rząd to zrobi" - powiedział minister.
Zdaniem Sochy, w związku z prawdopodobnym przesunięciem wejścia PZU na giełdę na jesień prywatyzację spółki mógłby dokończyć już nowy rząd wyłoniony po jesiennych wyborach parlamentarnych.
Socha uważa, że jeśli nie dojdzie do podpisania ugody z Eureko i zostanie przegrany arbitraż to strona polska "będzie się upierać, że sprawa powinna toczyć się przed sądem polskim".
"Eureko pozwało nas na podstawie umowy polsko-holenderskiej o ochronie wzajemnych inwestycji, a my twierdzimy, że ta inwestycja była dobrze chroniona. Przecież wartość pakietu akcji, który ma Eureko, znacząco wzrosła od 1999 r. Jeśli więc mamy jakiś spór, to powinien on być w polskim sądzie. Tak przewiduje umowa prywatyzacyjna z 2001 roku. Możemy liczyć tylko, że sąd arbitrażowy podzieli nasze zdanie" - dodał minister skarbu.
Obecnie trwa spór między Eureko a Skarbem Państwa przed sądem arbitrażowym. Eureko domaga się od Skarbu Państwa zrealizowania umowy prywatyzacyjnej, zgodnie z którą mogło kupić dodatkowo 21 proc. akcji PZU. Skarb Państwa i Eureko w końcu zeszłego roku wynegocjowały porozumienie, które miało zakończyć spór. Jednak polityczne zawirowania wokół PZU, czyli między innymi powołanie komisji śledczej postawiło pod znakiem zapytania wykonalność ugody. Eureko nie godzi się na żadne zmiany w wynegocjowanej w grudniu umowie.
Na mocy tego porozumienia z Eureko, konsorcjum to ma kupić od Skarbu Państwa 5 proc. akcji w ofercie publicznej, a maksymalnie, wraz z 10 proc. akcji, które odkupiło od Banku Millennium, może mieć 40 proc. PZU.
Jednocześnie w PZU ma się pojawić nowy inwestor: Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. EBOR ma kupić 5 proc. akcji PZU według ceny, jaka będzie oferowana inwestorom w ofercie publicznej. Bank zobowiązuje się też, że będzie akcjonariuszem przez pięć lat, na poziomie co najmniej 1 proc., a akcje będzie sprzedawał na warszawskiej giełdzie.