Restauracyjnym szlakiem: Fish-n-Chips

opublikowano: 04-03-2011, 11:56

Fish and chips to legendarne angielskie danie. W dobrym wydaniu może być znakomite. W Londynie ich pełno, ale trudno coś konkretnego polecić. Czasem można się tam także nieprzyjemnie nadziać.

Z dużym zainteresowaniem odnotowaliśmy obecność w Warszawie punkciku, gdzie to danie jest podawane tradycyjnie. Natychmiast pojechaliśmy na Koszykową (przy Placu Konstytucji) to sprawdzić. Ot, niemal klasyczny, angielski „fast food” barek, także z daniami na wynos.  Widać jednak postęp, nie pakują (jak niegdyś w UK) w gazety. Świetnie trzymały wtedy temperaturę. Ale jak się później okazało ze współczesną farbą drukarską pojawiły się  nieprzyjemne problemy.

Gazet dzisiaj zdecydowanie zaniechano. Wystrój na Koszykowej (jak trzeba) ascetyczny. Na stołach tradycyjnie duże pojemniki z solą i octem (real malt vinegar!). Rybkę zamówiliśmy z puree z zielonego groszku.

Cała kompozycja zdecydowanie godna polecenia. Zarówno groszek, frytki jak i sama ryba. Jej dobre przyrządzenie  to przecież wyższa szkoła jazdy. Na Koszykowej była przyjemnie chrupka, ale jednocześnie miękka (batter crunchy but soft). Cena też nie była wygórowana. Zabolała nas mocno nieobecność w barku (dla towarzystwa) wina czy normalnego piwa. Ale to już nasze polskie naleciałości. Z wodą (gazowaną) też było OK.


Gazet dzisiaj zdecydowanie zaniechano. Wystrój na Koszykowej (jak trzeba) ascetyczny. Na stołach tradycyjnie duże pojemniki z solą i octem (real malt vinegar!). Rybkę zamówiliśmy z puree z zielonego groszku.

Cała kompozycja zdecydowanie godna polecenia. Zarówno groszek, frytki jak i sama ryba. Jej dobre przyrządzenie  to przecież wyższa szkoła jazdy. Na Koszykowej była przyjemnie chrupka, ale jednocześnie miękka (batter crunchy but soft). Cena też nie była wygórowana. Zabolała nas mocno nieobecność w barku (dla towarzystwa) wina czy normalnego piwa. Ale to już nasze polskie naleciałości. Z wodą (gazowaną) też było OK.


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Stanisław J. Majcherczyk

Polecane